JESTEM DZIWNY

Lyrics
[Zwrotka 1: Mokebe] Jak jest więcej ludzi to się raczej nielubiany czuję Ale nie płaczę, że nikt nie rozumie Wszystko mi jedno, co do mnie mówisz Nie chcę umieć chit-chat jak Uber Let's be honest, to nie tak, że samotnik Ani uczony, co nie odrywa od książki Pluję na półśrodki, ty Wskakuj na pomnik lub o mnie zapomnij [Refren: Mokebe] Słucham nieszufladkowanej muzyki, jestem dziwny Zamawiam nieszablonowe posiłki, jestem dziwny Chyba niebrzydki, czasem obcinają panny Ale z charakteru dziwny jakiś - co poradzisz? Słucham nieszufladkowanej muzyki, jestem dziwny Zamawiam nieszablonowe posiłki, jestem dziwny Chyba niebrzydki, czasеm obcinają panny Ale z charakteru dziwny jakiś - co poradzisz? [Zwrotka 2: FERBI] Rzuciłem żart, alе mało kto go łapie Rozumiem świat chyba trochę inaczej Twardy pancerz - trzymam przy sobie bliskich Muszę się otworzyć, ale ciężko mi się myśli W tłumie czuję się jak David Blaine Oczekują sztuczek, a ja, w sumie, niewiele potrafię Ponad miesiąc solo w studio, ja i cień Jednej nuty na repeacie słucham cały dzień Nic dziwnego, że się czuję trochę dziwny Mam dziwne pomysły - zmulony i bystry Co wieczór widzę się w odbiciu jakiś inny Z czasem nie poznaję swoich dzieł jak Ravel [Most: Mokebe] Słucham nieszufladkowanej muzyki Zamawiam nieszablonowe posiłki Chyba niebrzydki, czasem obcinają panny Ale z charakteru dziwny jakiś - co poradzisz? [Refren: Mokebe] Słucham nieszufladkowanej muzyki, jestem dziwny Zamawiam nieszablonowe posiłki, jestem dziwny Chyba niebrzydki, czasem obcinają panny Ale z charakteru dziwny jakiś - co poradzisz?
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Mokebe
- FERBI