Cardinals

Lyrics
[Zwrotka 1] Let's take it to the basics, yeah, sekretny jak Spacey (wow) Ona ciągle węszy, mówi, że robię jej dmg Hey, mała co ty pieprzysz? Kiedyś Mokebe jak polski Kenji Wyjedźmy gdzieś na weekendzik, lubię Cię wiesz, nie potrzebuję gejszy Lubi L$D i leje lean Nudzi się szybko, więc mówi pij Małoodporny jakbym miał HIV Na okularach się kryje wstyd Z lampy wypełza po nocy dżinn Nie mamy życzeń i mówię "idź" Chyba już nie wiem, co dzieje się mi Tak waha, się bije znowu stres i chill Skilli nie gramy a kilo To stilo, co banie zabiło Zabawnie to wyszło na finał Nie ma mnie ciągle jakby imię pilot Palmy dostaniesz do drina co najwyżej Chciałbym więcej ale giro tu nonstop Może wypruję se płucą za gold ziom Ale to ja, powiedzą, że odlot Pizza hut, bo na telefon je mam Wszystko gra, przynajmniej na chwilę jak blant Szumi już w bani ten stan, choć daleko do GDA Robimy wjazd i stand-up jak Abelard [Refren] Don't wanna die, gun shot Don't wanna die, gun shot Don't wanna die, gun shot Don't wanna die, gun shot Don't wanna die, gun shot Don't wanna die, gun shot [Zwrotka 2] Nie ma powtórek, my gramy live Głodny muzyki jakbym szukał knajp Jak Cardinals, z nimi high-five Języki bez spiral, bo późno night Niepewne szepty? Se volume zwiększ Łap ją ze betki, a nie hover hands Famme fatale, nie ma żadnych spięć Nie lubię określenia alpha male Lubię ten instynkt, wyczuwa jak mija me oczekiwania Mija mnie łukiem jak Ekliptyk, "słońce" mi zaraz mówi - taka dama Zrzuca te ciuchy jak MISBHV, wrzuca do kosza dzisiaj instagrama Torbę przed drzwiami zostawia, czy godność to nasza już sprawa Pojebani w anagramach, chciałbym się śmiać z nią już do końca świata Pisze mi ziomal na basketa dawaj, wypadam, bo za 3 to tygodnie praca Rzadko tu wracam, więc lubię się łapać, nigdy nie odmawiam Wieczorem gitara tu grana, takie jest życie tego bohemiana Muszę się wyrażać, dlatego spadaj Jestem głupcem, na kawałki mądre oszczędzam pomysły Pierwszy sukces, podawaj to dalej jak van der Woodsen Jeszcze truchczę, zamykaj oczy na to, co będzie później Nie ma tu luster, awangardowy czarnuch w tej watasze kundli (Awangardowy czarnuch w tej watasze kundli Awangardowy czarnuch w tej watasze kundli Awangardowy czarnuch w tej watasze kundli, yo)
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Producers
- AGB (Producer)