Larwa

Album cover art for "Larwa" by Młody & Hades (POL)

Młody & Hades (POL) - Rap, Polska

Larwa

0 Plays

Duration: 3:37

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Młody] Środek nocy, rozbrzmiewa alarm nad miastem Niegrzeczni chłopcy tak witają się z porankiem W oparach wódy i coli podeszwy zdarte W drodze na Olimp szukasz mamony Pusto w kiermanach, los da dziką kartę Do mamy na szamkę, zapije browarkiem, włączy pudło Peto jak pacierz więzień w komnacie, gdzie sączy się jad Strupy na czaszce, nawyki ze szkoły kończące się bójką Wspomina budę, pierwszą pannę, najlepsze lata, choć stary go lał Nie biega za pracą, tyra nie zając tu brzęczy cash Ulice kuszą żołnierzy na baczność Zarobisz dając, gdy umiesz dać w łeb Umiesz dać w łeb? To bardzo dobrze Pilnuj kobiety jak oka w głowie Słabe masz dłonie, to zęby miej ostre Wojny dla monet Nie miałem tego w planach nigdy Jak nie miałem siana, to brałem tryki od Dyzmy tu Perspektywa wciąż oparta jest o liczby Myślisz, że jesteś inny? Świat jest dziwny w chuj [Refren: Hades] Jesteśmy niebezpieczni, nie mamy złych intencji Dbamy o swoje wychowanie pośród krwi i pieniędzy Moi ludzie są ze mną po prostu Ja i oni to jedność, nie ma półśrodków Jesteśmy niebezpieczni, nie mamy złych intencji Dbamy o swoje wychowanie pośród krwi i pieniędzy Moi ludzie są ze mną po prostu Ja i oni to jedność, nie ma półśrodków [Zwrotka 2: Młody] Środek nocy, rozbrzmiewa alarm nad miastem Niegrzeczni chłopcy kończą ostatnią flaszkę Do tyłu daszek mam, śliski parkiet Żona na chacie czeka próżno Jutro mam pracę, coś jeszcze bym gulnął Koń po wypłacie, szeleści papier Zaczynam balet z mózgiem na bakier W szybkim tempie dwie stówy na blacie Woda na gazie, jestem w cugu Kielony w górę z moją ferajną Łapię fazę, wyzbywam się uczuć Nakurwiam żulem, znika moralność Ta moralność ciągle wychyla się z okien Dobry chłopak był, nie pił, złą drogą poszedł Pamiętam dobrze, ojca mi kroił tu jakiś bandyta Krew na podłodze ciepła, śliska Nikt nic nie widział? Nie ma typa Widzą, jak nakurwiony biegam z goudą Jak rozstaję się z forsą, kiedy rzygam im pod okno Podobno jestem synem patologii Więc zamknij okna, zamknij drzwi, zawinę ci proszki [Refren: Hades] Jesteśmy niebezpieczni, nie mamy złych intencji Dbamy o swoje wychowanie pośród krwi i pieniędzy Moi ludzie są ze mną po prostu Ja i oni to jedność, nie ma półśrodków Jesteśmy niebezpieczni, nie mamy złych intencji Dbamy o swoje wychowanie pośród krwi i pieniędzy Moi ludzie są ze mną po prostu Ja i oni to jedność, nie ma półśrodków

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Hades (POL)
  • Młody