Lece się karnąć

Album cover art for "Lece się karnąć" by Miły ATZ & Hodak

Miły ATZ & Hodak - Rap, Polski Rap

Lece się karnąć

2 Plays

Duration: 2:17

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Miły ATZ] Ej, yo, znowu lecę się karnąć Jadę bez celu tych ulic klimatem po drodze się karmiąc Może zaraz zadzwonię i rzuce pytanie skąd mogę cię zgarnąć Może muszę odpocząć i ogarnąć chaos Albo wpadnę dziś do Ciebie na noc Tak po prostu nawet nie pytając [Zwrotka 1: Miły ATZ] Robię wrum, wrum, nie pytaj mnie co tam kitrasz Pod maską, chociaż podobno wożę spory litraż Pod maską, na górze grają brake'i jak w whiplash Odkąd wjechałem kiedyś nim na piskach w Puławską Bo nie wygasa u mnie bounce na drezynie Na codzień gaz, dziś pohasam na benzynie Bo mam lepszy hajs niż wtedy na magazynie A ty nadal tani lans jak na wiejskim festynie Sunę nieagresywnie, wręcz przeciwnie, zwłaszcza jak sypnie Na skrzyżowaniu lewym pasem mijam insignię Pamiętam jak czеkałem tu za busem na zimnie Na bulwarzе szczury i pita flacha Na mieście same fury na warszawskich blachach Pojadę do maniury, do zioma lub do maka Na obwodnicy się domyka druga paka, elo bass [Refren: Miły ATZ] Ej, yo, znowu lecę się karnąć Jadę bez celu tych ulic klimatem po drodze się karmiąc Może zaraz zadzwonię i rzuce pytanie skąd mogę cię zgarnąć Może muszę odpocząć i ogarnąć chaos Albo wpadnę dziś do Ciebie na noc Tak po prostu nawet nie pytając [Zwrotka 2: Hodak] Mało mnie obchodzi czym się wieziesz Mowa o karierze, dobrze ze nie dzwonisz pod to 911 W sensie Porsche Carrera, weźże oddech i nie radź mi Na rondzie, przy kontrze, jak boczkiem docieram do zjazdu Znowu ta niebieska Kia mi próbuje zepsuć nastrój Nie moja wina, nie wiem ile na zegarku Trochę było taniej za wypicie piwa w parku Chwilę zamuliłem na tych światłach, dlatego miałem zastój Oni falstart, dlatego minął czas już Ich nastaw, proszę mi na kampus I nie zwalniam dopóki w baku nafta Oby ktoś nagrał te wszystkie moje wyczyny A ty może już nie pierdol że podwozie złe i szyny I tak bym cię objechał nawet fiestą mojej dziewczyny [Refren: Miły ATZ] Ej, yo, znowu lecę się karnąć Jadę bez celu tych ulic klimatem po drodze się karmiąc Może zaraz zadzwonię i rzuce pytanie skąd mogę cię zgarnąć Może muszę odpocząć i ogarnąć chaos Albo wpadnę dziś do Ciebie na noc Tak po prostu nawet nie pytając

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Producers
  • Miroff