Kato

Album cover art for "Kato" by Miszel & Pokahontaz

Miszel & Pokahontaz - Rap, Hip-Hop

Kato

0 Plays

Duration: 3:55

View Album

Lyrics

Language:

[Refren: Miszel] Gdy jadę Kościuszki, trudy zakładam na bary Szyba przyciemniona, tak jak moje okulary Widzę zjazd na Mikołowską, lubię zjechać z autostrady Kocham moje miasto, co rozumie moje wady Kocham moje miasto, Kato non stop Żyję tutaj na sto, tutaj mogę zasnąć Tęsknię za tym miastem, kiedy zwiedzam cały kraj Nigdy nie zamienię tego miasta (Ay, ay, ay, ay) [Zwrotka 1: Miszel] Gdy otwieram oczy słońce pada mi na twarz Katowice, szósta rano, ale już nie mogę spać Zawijam zaraz do studia, tam już czeka na mnie brat W bani już przygotowany bilans zysków, strat Kilka wersów, trochę dźwięku, trochę kolorów i barw Które czekają bym wyrzucił je z siebie na ten track Put in on the map, put me on the map Nie powiem, że będzie lepiej, wiem, jak wygląda ten świat Katowice non stop, gonitwa za forsą Progres non stop, będzie dobrze, mordo Miasto nie śpi nocą, bo pracują albo błądzą Czas znajdziesz na miłość albo oddasz go pieniądzom Ważne żebyś nie poświęcał go spalonym mostom Znam to, mordo, jestem z Kato, mordo Dobrze znam tutaj każdego, dobrze znam każdy blok Do zobaczenia na mieście, jeśli nie znamy się wciąż [Refren: Miszel] Gdy jadę Kościuszki, trudy zakładam na bary Szyba przyciemniona, tak jak moje okulary Widzę zjazd na Mikołowską, lubię zjechać z autostrady Kocham moje miasto, co rozumie moje wady Kocham moje miasto, Kato non stop Żyję tutaj na sto, tutaj mogę zasnąć Tęsknię za tym miastem, kiedy zwiedzam cały kraj Nigdy nie zamienię tego miasta, Kato for life [Przejście] Dzień dobry Katowice i cała metropolio GZM, minęła godzina 7:30, słońce unosi się nad horyzontem, a temperatura w stolicy Górnego Śląska wyniesie przyjemne dwadzieścia stopni Kato! [Zwrotka 2: Fokus, Rahim, Fokus & Rahim] Gdy jadę DTŚ-em, przed rondem odbijam z trasy Silesia, Dębowe Tarasy i odpinam pasy Kiedyś Kce — kto ma wiedzieć, ten wie [?], ale zmieniły się czasy Liryczny asasyn niewidzialnych ogrodów Opuszczone szyby, GTA bez kodów Niewidzialna rzeka, rzeki samochodów Wracam, choć uciekam i urzeka mnie to znowu Idę na Dolinę dziś lub na Marynę By trochę więcej mieć i trochę bardziej być Zanim odpłynę gdzieś w inną krainę Chcę trochę więcej czuć, by trochę bardziej żyć Znam tu każde podwórko i każdy budynek Synek, tak jak Ty rynek, jak własną kieszeń ten cały kontynent Każdy centymetr, w swoim rodzaju jest jedyne To miasto, na sto, z nim czynem, słowem i rymem Patrzę na twe wnętrze na dwudziestym siódmym piętrze Cykam z góry zdjęcie, cyk, popijając senchę Znają me rejony, kiedyś tu bywałem częściej Tutaj mój habitat, moje ziomy — za nich ręczę Z Miko do Kato przez Piotro jedna prosta Transfer cugiem, no bo lubię szybko się tam dostać Potem wracam pląsać, gdzie trzyma rękę rąsia Kiedyś bajtel z gór niczym dziś bliski sąsiad Miałem chatę pomiędzy gwiazdami, a Torkatem Za tym rzut beretem na magiczne Bogucice [?] z dobrym rapem, czy Hobbita z dobrym stuffem Te bloki dały vibe, który słuchasz dziś na płycie Młodzież znów zakłada luźną odzież i nasz T-shirt Po-po-poka się dokłada, kiedy zaprasza nas Miszel To zwiastuje kiełbie we łbie, no a w łapach kisiel Gdy mierzę twe oblicze wzrokiem, niczym bazyliszek [Refren: Miszel] Gdy jadę Kościuszki, trudy zakładam na bary Szyba przyciemniona, tak jak moje okulary Widzę zjazd na Mikołowską, lubię zjechać z autostrady Kocham moje miasto, co rozumie moje wady Kocham moje miasto, Kato non stop Żyję tutaj na sto, tutaj mogę zasnąć Tęsknię za tym miastem, kiedy zwiedzam cały kraj Nigdy nie zamienię tego miasta, Kato for life (Kato for life, Kato for life, Kato for life...)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Miszel
  • Fokus
  • Rahim