One

Lyrics
[INTRO] Wejść z jednej strony, by króliczka gonić Być zbyt zmęczonym, by cieszyć się z celu Ale zbyt wkurwionym, by odpuścić na poły Skończoną drogę. Skoro mogę być wolny [INTRO 2] Czego nie tknąłem zmieniało się w gówno Co bym nie zrobił... to samo Często miewałem rację, ale to też gówno dało Więc pomału do celu Brzemię miliona myśli nade mną Co się udało doceniaj Krzewię pozytywne myślenie... staram się [VERSE] Było "Bez Puenty" o tym, jak kocham Że w ogóle umiem kochać, że miałem kogo - wszystko do kosza Nie poddaj się! Włóż pancerz, czekaj na połączenie I pomyśl już zjebie choć trochę To nie do ciebie było, to do mnie, jak większość ich potem Muszę zrobić mixtape z tymi numerami, co się zmarnowały Bo tam były podstawy - na "Face It", to "Basics". Nie chciałem żeby tak wyszło, że z "BFF" wybiegnę w przyszłość, ale sam się prosiłem ostatnim numerem na tej płycie bez intro I miało być tak pięknie, miałem zachłysnąć się szczęściem jak wódką zamiast niej, zanim pęknę. Ale ni rozumu ni farta i groszem nie śmierdzę. Wszystko dla Władka Jagiełły, bo go nie szczędzić chcę i miłości, bo przez nią cierpieć nie... Ale znowu... Kurwa, co za debil! Większego nie znam, to już miał być koniec, brat. Serio. A mówiłem na HTT, że zachłyśnięty wylejesz to we łzach, bo jebię się z tym tyle i w końcu teraz mam... [Chorus] Dwadzieścia pięć lat Wystrzeliłem w życie, jakbym pod wpływem napięcia Działał, ale nie mam już miliona myśli jak wcześniej Tylko jeden jasny cel mam Nie skończy się na chęciach [VERSE] Wypierdalam przeszłość przez balkon prosto, jak falcon By nie puścić zdobyczy, by to nie spadło tak łatwo, jak wpadło Miałem fart, choć nie żebym nie pracował zupełnie na to Jestem dumny z siebie, że nie przeszkodziły mi alko i banknot Bo brak go był zwykle. miałem planów już tyle I nawijałem, ze je spełnię i żyje dla nich i przez nie A w końcu zapomniałem uznałem ze żyje już świetnie I nawet nie spodziewałem się, jak sam sobie mogę wmawiać brednie Miałem w życiu dużo wzorów, niewiele do naśladowania Alkohol, hazard, kłamstwa, zaniedbania i zdrada Jestem ponad tym, jestem innym sobą niż chciałem być 7 lat temu. 7 jebanych tłustych lat przede mną
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Michał Tomasik