Zadyma

Lyrics
Language:
Stłumiony gwar. W hotelu bar Na skraju miasta w środku zimy Pijany w sztok trąca mnie w bok: "Maleńka, może zatańczymy?" Ja pełen szyk. Za łykiem łyk Ze szklanki którą w ręku trzymam Ale już wiem: przerwany sen I zaraz będzie tu zadyma Więc najpierw mierzę go spojrzeniem Które w powietrzu wolno płynie A potem rzucam od niechcenia Rym przeczytany w magazynie: Jeżeli z seksem masz problemy Pod wodą przepłyń trzy baseny Lub zorganizuj jakiś przemyt Bo teraz dobry na to czas I już niedługo się dowiemy Że na twą głowę nie ma ceny Gościu w berecie bez anteny Wzorcu dla naszych szarych mas
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
Credits Not Found