Z sufitu

Album cover art for "Z sufitu" by Maryla Rodowicz

Maryla Rodowicz - Pop, Polska

Z sufitu

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

Jest takie miejsce na suficie Gdzie czasem widać rzeczy sedno Wystarczy długo się wpatrywać Wtedy, gdy jest ci wszystko jedno... Gdy coraz mniej rozumiesz z tego Co w życiu nam się zdarza A czas wydziera dnie i noce Jak... kartki z kalendarza Co z tą nadzieją, czemu wciąż Jak zimne ognie gaśnie? Czemu tak smutno wokół mnie Choć się spełniają baśnie? Bóg coraz bardziej roztargniony Pewnie za dużo ma na głowie A gdy na wysokościach zamęt Czy spać spokojnie może człowiek? Gdy ciemno, budzą się demony; Bezczelnie włażą wszędzie A że się mnożą bez umiaru To jeszcze ciemniej będzie Co z tym rozumem, czemu śpi Gdy tak potrzebny właśnie?! Czemu tak głupio wokół mnie Gdy się spełniają baśnie? Mój anioł stróż się właśnie zdrzemnął Ma przerwę w pracy aż do świtu By jakoś przetrwać noc bezsenną Czytam: "Nieznośną lekkość bytu" Nade mną Niebo, wciąż gwiaździste A we mnie mgła zwątpienia Gapię się w sufit choć wiem dobrze To nie najlepszy punkt widzenia

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found