Przyjdzie chmura chmur

Lyrics
Przyjdzie chmura chmur Zwali ciężar w dół Ja w deszczu w warkocz Wplotę swe rozpacze Nim zabiją mnie: gorycz, ból I gniew - przebaczę Słona pamięć łez Już zbyt ciężka jest By dźwigać ją przez czas Do swych przeznaczeń Nim zabiją mnie: gorycz, ból I gniew - przebaczę Trawą pośród traw Sprawą pośród spraw Rośnie we mnie miłość i siła Nie zje serca rdza, nie zatruje jad Przebaczyłam, zrozumiałam świadom W pień uderzył drwal Przybył nowy żal Nad drzewem, co umarło dziś Zapłaczę Znów ubędzie mnie Żeby było lżej - przebaczę Rośnie lista krzywd Nie zawinił nikt i Każdy dobrych tysiąc Ma tłumaczeń Znów ubędzie mnie Żeby było lżej - przebaczę Trawą pośród traw Sprawą pośród spraw Rośnie we mnie miłość i siła Nie zje serca rdza, nie zatruje jad Przebaczyłam, zrozumiałam świadom Będę wolna biec Czysty wielki deszcz I będę wiedzieć Jak niewiele znaczę Trawą pośród traw Sprawą pośród spraw - przebaczę Trawą pośród traw Sprawą pośród spraw - przebaczę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jonasz Kofta