Plecy

Lyrics
Dziś dożyłem czasów, których nie chciałem dożyć Rano wstaje bolą mnie plecy, musze się dalej położyć Leże patrze w sufit i myśli przychodzą do głowy Kto ludziom wskazał taki kierunek no chyba nie palec boży? Tryb życia mało zdrowy po trzydziestce wychodzi Nie stoi co rano, boli kolano, i sitko w miejsce wątroby Dam znać dilerowi, bo tu nie pomoże Vibovit Trzeba sie chyba powoli pogodzić, że nie będziemy już młodzi I niemozemy juz robic tego na co mamy ochote Ja tylko chce czuć tamten luz, nie spać u mamy spowrotem Wciąż niewyspany na codzień, spisuje senne impresjе I paradoksalnie, chce werbalniе wywołać nimi refkleksje Teraz dopiero jest śmiesznie... jak gadam z kimś na imprezce Że słucha rapu i pyta co znaczy to EPMD... na moim tiszercie? Można rozwijać nowe gałęzie ale korzenie są święte A może to wina czasów, jak miałem trzy płyty znałem je świetnie A on mając wszystkie na jedno kliknięcie - nie zna ani jednej I po co ma płacić za nie hajs, skoro opłacił internet... Za dużo okien otwartych naraz, gust zamknięty na gerde Spiralny model rozwoju kultury z wektorem do wewnętrzej Czasy się zmieniają one się zmieniają Są tacy co się przez to daja robić w jajo Pieniądze nie zając, zaczekają bajam dzień chwytając Inni niech wspierają PKB odgległym krajom Zawieszam sie jak pająk w oczekiwaniu na muchę Wciskają mi w lewice sztandar jakbym był jakimś mańkutem Cały świat zwariował od pułtuska po kalkute Kurwa nie biorę udziału sami róbcie zawieruche Przez was wokół wszystkim, żar obaw pali dupe Ty przestań się czarować że cokolwiek kali musieć Ludzie sami nie sprostali uciec wiekszości słabościom Wolność jeszcze nigdy ich nie niewoliła tak mocno Wcale nie chciałem dorosnąć, lecz alternatyw zabrakło Po drodzę zacząłem się starzeć, każdemy się mogło sie zdarzyć Łatwo mnie ocenic anonimowym komentarzem A jak mi coś nie przypasi to Wam powiem prosto w twarze Nie podoba mi sie swiat przeze mnie tu zastany Ale to ludzie winni ludzie, boga w to nie mieszamy I jak myśle że wygrany jest ten ślepy na te stany Czuje że plecy bola bo za dużo musze dźwigać na nich
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Majkel