GUNMETAL SLO-MO

Lyrics
To dla wszystkich superbohaterów na melanżach Nie tykaj super strong lagerów, bo cię potarga Pozdrawiam superbohaterów z mojego miasta I do nich takich słów nie kieruj, bo ich spowalniasz Dla superbohaterów, co czają wymiar wódy I w dupie mają hochsztaplerów od cytrynówy Yeah, I said it, bo taka prawda Prawdziwym nie zależy, bo nie postać jest ważna A bajka, w jaką zamienia się świat I ciepła bańka, która zabiera cię jak Bozia baranka, najpierw nad twój melanż i las Potem nad Bajkał, gdzie sumienia nie ma od lat Jesteś level nad mewę, gdzieś gdzie bezkrólewie Gdzie są gusta bez szuflad i bez pudełek Dlatego nie jest smutna dla nas wódka do lustra Jest misunderstood jak zespół Ye i West Masz taki luz, że w przyszłości zanikasz Jak szary tusz niewidoczny z chodnika Jak szary mur, gdzieś za nocnym gdzie sikasz Jak stary żul, co zwiedza mosty za życia Nic potem nie da Ci takiego uwielbienia Dla świata, za oknem słodkiego odosobnienia Nic nie da noc za lotem na innych jetach Nic nie da Tobie, idź to wyjebać Masz swoją miedzę, Twoja miedza ma totem I od teraz Cię nawiedza jej energia za grosze A Twoja wiedza ma modem I od teraz się pogłębia jak rozcięcia pod nożem Tego spięcia na karku nie da nikt i nic Ci Zaczepiasz lokalsów, żeby pić z ich myśli Być kimś z nimi i nikim dla nich Na złotej linii, co jak Ty znika w oddali [Outro] We thank you so Girl, I wanna thank you for what we've got
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- LaikIke1