Upadłe Anioły

Album cover art for "Upadłe Anioły" by Kubi Producent & Szamz & Koneser

Kubi Producent & Szamz & Koneser - Rap, Hip-Hop

Upadłe Anioły

0 Plays

Duration: 3:50

View Album

Lyrics

Language:

[Część I] [Intro: Szamz] Co jeszcze, jakieś ad-liby może? [Zwrotka 1: Szamz] Ile to już lat? (Ile?) Robię to co kocham (Kocham) Ciągle jeden plot, to melodia no i wokal (Aah) Kubi on the beat, wcześniej nie mieliśmy płyt (Nie) Złotych ani nic, nie powstał nawet jeden klip Patrz jak zmieniliśmy swoje życia, now we ballin' (Ballin') Można było przestać, nikt nie wpadł na taki pomysł Mój lifestyle jest piękny, on jest, kurwa, za wygodny Wróżyli mi z fusów, jak to jest im zamknąć mordy (Yeah) Możesz mnie zapytać, a ja odpowiem, że dobrze Zmieniam w złoto teraz wszystko cokolwiek nie dotknę Jestеm trochę tłustszy, ale tak samo mój portfel Ona chciałaby torebkę, najpiеrw dostanie tą torbę Ja mam ADHD, ona chyba ma border A mój drip jest order, ona zjada mnie jak Fornal A ja piję goudę no i liczę sobie cheddar Palę sobie konkret, a potem sięgam do nieba Uuh, tera mój lifestyle jest piękny Wypijmy wódeczki, ale nie za moje błędy Aaa, ona jest słodka jak cukierki Kręci moim światem jak pierdolony Kopernik, ah Uuh, tera mój lifestyle jest piękny Wypijmy wódeczki, ale nie za moje błędy (Nie) [Część II] [Zwrotka 2: Koneser] Cartier new Amirio, now look who's the past Rano stał się Vlone, to ona czeka naga Zna się z moją wizją, wie, to ciężka sprawa Straszą mnie policją, nie chodzi o sąsiada, mam tylko gold Xany, lean, basen, potem spa Stary plik, z nim go zrobię dwa Xany, lean, basen, potem spa, spa Lecę spać już sam, bądź obok mnie jak wróżka Złap za rękę mnie i proszę już nie puszczaj Patrz na gwiazdy, kiedy dotykasz me usta Miałaś wrócić rano, ale już dochodzi szósta Dla Ciebie oddałbym to wszystko, co mógłbym mieć Schodzę na ziemię, tak nisko — łapie się w sieć [Refren: Koneser] Dookoła upadłe anioły Każdy z nich tu siedzi polepiony Mam nadzieję, że inaczej patrzysz na mnie od tej pory [Zwrotka 3: Szamz] Ona zna się z moja wizją, a ja się znam z jej wizją też Ona siedzi mi na głowie tak jak pierdolona wesz Przejmij obowiązki, a ja wezmę cały stres To co zdobyliśmy to jest tylko mały kęs Bawić się mogę jedną lub nocy dwie W międzyczasie powstaje tekst i wszystko inne mam gdzieś Ona zna się z moją wizją, lecz poleci parę łez Mógłbym udawać, że kumam to, ale musi wiedzieć jak jest Nie tykam już dragów, a ziomy są dalej w tym (Dalej w tym) Ale jeśli robisz drina, trzy czwarte wódy nalej mi (Nalej mi) Nie daję rad nikomu, sam nie nauczyłem się żyć Ale kochają mnie moi ludzie, bo nadzieję dałem im ŁDZ — miasto w którym powstał niejeden film Niejeden aktor się narodził, ale ja nie jestem nim Znowu niszczę swój organizm, żeby tak zabijać beat Jeśli nie czułbym niczego, to bym nie nawijał nic (Nie nawijał nic) [Refren: Koneser] Dookoła upadłe anioły Każdy z nich tu siedzi polepiony Mam nadzieję, że inaczej patrzysz na mnie od tej pory

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Szamz
  • Koneser