WIO

Album cover art for "WIO" by Kuba Knap

Kuba Knap - Rap

WIO

1 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Joł człowieniu Poza tym powinienem wejść tu, a nie tam dalej Yo, Damn [Zwrotka 1] Czasem się drapię po dupie Japę wycieram rękawem Łapy wycieram se w nachy Smarkam na lewo i prawo Palę machorę w bibule Biorę se dwa łyki kawy, taki mam nawyk Koszę i grabię se siano zamiast palenia trawy Zamykam wrota stodoły Żeby mi klacze nie weszły Jak wpadniesz to wyjdę do bramy w klapkach Jeszcze zdążę się zeszczyć pod płotem No co ty, brudnej nie podam ci ręki Ale brud to nie jest ten syf co się pod paznokciem zakleszczył Odgaduję pogodę, patrzę na niebo mamroczę pod nosem Dużo częściej niż Nokia, w kieszeni noszę se kosę Wąż mi się tam nie wślizgnie, padalec to jest jaszczurka Wilka to raczej tu nie dostanę, choć często siadam na murkach Biorę toporek i rąbię świerkowe drzazgi A potem wieczorem przechodzę po drewno bukowe do lasu By spore ogniska fajczyć Znam się na miejskich pląsach, ale nie zgolę se wąsa Wierz mi, klatę mam suchą jak beksa, ale gotówy nie nosi mi Bocian Musiałem się zwiedzieć od siebie i się zwiedziałem, że jestem ze wsi Tu mi się wszystko składa do kupy i same się śpiewają pieśni Podpowiedziała mi pierwsza dziara - takie rapy to dobre by było Popijam mirabelkowy syrop [Refren] Na paznokciach chłopski frencz, ciągnik rocznik '71 Obok grządki i mocny sprzęt, jak ma rosnąć to nie siedzę Na paznokciach chłopski frencz, ciągnik rocznik '71 Obok grządki i mocny sprzęt, jak ma rosnąć to nie siedzę [Zwrotka 2] Tout le jour toczy swoją kulę żuk, ja nie mam fazy żeby gówno dać dziecku Myślę o tym gdy przerzucam gnój, a jest susza i nie ściągnę sam deszczu Nie jestem super snajper tylko strateg, zbieram armię dobrych mordek żeby łamał się opłatek Za zdrowie naszych matek, załoga się połapie na rejonach Ona nie zna haseł typu nie potrafię Miałem stylik, potem stylówę, teraz stylisko grube mam Liczy się tylko ile przerzucę, ile się znajdzie tam gdzie trza Własny kawałek ziemi, a nad nim własny kawałek nieba Pogoda jest łatwa albo jest trudna, złej pogody nie ma Brzytwy się chwyta kto tonie, a one chwytają mojego ramienia Płyniemy w nieznane i nie ma mapy i czasem trochę to wnerwia Robi się widno i widzę gałązkę oliwną w dziobie gołębia Pod domem święta panienka, więc kiedy się boję to klękam [Refren] Na paznokciach chłopski frencz, ciągnik rocznik '71 Obok grządki i mocny sprzęt, jak ma rosnąć to nie siedzę Na paznokciach chłopski frencz, ciągnik rocznik '71 Obok grządki i mocny sprzęt, jak ma rosnąć to nie siedzę

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found