CZYM TO JEST

Lyrics
[Zwrotka 1] Joł, gramy rap dla facetów nara chłopcy Dziś mam farta znów się czuć u szczytu parabolki Jak pierdolony OG choć wokół same troski Włożyłem masę serca i wyciągnąłem wnioski Gadam do każdego który wie jak to jest Kiedy czujesz się jak śmieć porzucony gdzieś W głowie roi się szybka śmierć Albo sen o potędzę, tylko spać nie ma gdzie Wszystko wydaje się nędzne Poczułem polską krew kiedy żem glebę gryzł Dobry Bóg złamał mnie i od wtedy wiem gdzie iść I od wtedy chce się żyć, mówić wprost prawdy strzec Żeby nigdy już nie poczuć się jak ten pieprzony śmieć Mijam se salony gdzie się pasie się tłusty czerp Same zеżrą gałąź tę na którą tak spinały się Spod znaku sierpa młota jest faza szkiełka i oka Inżyniеria finansowa czym to wobec Boga jest [Zwrotka 2] Ja nie będę ci tłumaczył kurwa nie od tego jestem Wierzę że to sam zobaczysz choćby w ostatnim momencie Choćby deptał ci po piętach wtedy to nie jest za późno Codziennie mijasz miejsce w którym szukać masz ratunku Tu się urodziłeś to nie twoja wina Jezu jak się cieszę że tak tego nie rozkminiam Ojczyzna to wyzwanie i się jaram że zostaję I się palę do roboty, sorry taki mamy klimat Ja i mała Gabrysia słuchamy Pana Curtisa Ja sobie śpiewam a muzą gdy ją później usypiam To mnie wznosi pod niebiosa jakby tłum mnie podbijał Przy moich trzech koronach twój sukces to lipa Najgorzej jest być we własnej sprawie sędzią Ja nie jestem pępek świata, bo to się kończy pętlą Świat to miejsce dziwne złożone i magiczne Materia to jest tylko jeden wymiar na zaliczkę Się boję odrzucenia i się boję porzucania Świat się zmienia w oka mgnieniach Do widzenia, nara a potem wraca nowe, lojalna postawa To ciągłe wyzwania w imię tego co ma trwać i działać WCK to brygada tak się składa że nie pierdol Tak się to w Polsce robi a nie pod zespoły Niemcom Za Bugiem znowu gęsto więc jeśli chcemy przetrwać To budować trzeba na niezniszczalnych fundamentach
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...