Drogi

Lyrics
[Zwrotka 1: Kuba Knap] Nigdy nie bawiłem się w uliczne akcje Bo ulicę zawsze brałem na poważnie Płyty i bawełnę mam na handel, własne I legalne jak się da, pcham ten bajzel, elo Sąsiedzkie historie takie, że włos się jeży Wszędzie pełno jest meneli, kurwiszonów i cholery Ja jestem od dawania wiary, a nie od reportaży Z ciemnej strefy, czy od werbowania żołnierzy Bo kto ma tę walkę we krwi, sam się o siebie zatroszczył już Niejednokrotnie podbił klub, niejednokrotnie zbombił mur Podawał rękę słabszym, niejednokrotnie ktoś ją ugryzł Nie tracił wiary w sens tej walki, dlatego właśnie stoi dumny Łeb do góry dzieciak mówią mury, walka trwa Ledwo osiem dekad temu tu w Warszawie zadrżał świat Szarlatani mogą mamić nas, a nas prowadzi wiary blask Z tych piosenek zakazanych mamy dziś warszawski rap! [Refren: Kuba Knap] Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia A hejterzyny marne mogą sobie pierdolić Bo kto się zna na rapie, ten się pozna na moim (elo) Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia Kierunek mam stały, w końcu robię na swoim A kto się zna na życiu, ten się pozna na moim [Zwrotka 2: PIH] Mój ziomek pokazał mi jak gotować cracka Mówił na lamusach z dobrych domów hajsy się zarabia Bardzo łatwy, szybki kwit, ale to nie dla mnie Kocham wolność, konfidenci odwiedzają psiarnię Więc kładę znów te wersy na asfaltu blat Nie kto inny z podziemia, kronikarz minionych lat Nie interesował nigdy mnie statystów świat Jestem tu gdzie połamane skrzydła, nieprzychylny wiatr Słuchaj Knap, od radiowych hitów leszczy piecze w kroczu Z gąbką i butelką wody, wiatrem na poboczu Banda pierdolonych klonów, kopia kopii z Piha Wiesz plastyka jak [?] Praca mego życia, miejsce szare, mury, kluby I mam przekaz, który znów wyciąga z bagna ludzi Tu w najlepszym gronie, słowa to naboje Kto fałszywy znika, grawitacja robi swoje [Refren: Kuba Knap] Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia A hejterzyny marne mogą sobie pierdolić Bo kto się zna na rapie, ten się pozna na moim Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia Kierunek mam stały, w końcu robię na swoim A kto się zna na życiu, ten się pozna na moim [Zwrotka 3: Kuba Knap] Marnotrawny syn warszawskich ulic A kto twierdzi, że się nie pogubił ten nie wie co mówi Wielokrotnie mi się walił sufit Ale krzywdy nie mam prawa lubić ani kłamstwa suki Prosty człowiek na głupoty nie ma czasu, ani chęci Lecz jesteśmy tylko ludźmi, żaden z nas tu nie jest święty Najtrudniej jest wybaczyć sobie durnowate błędy I zachować czujność zdrową, żeby wiedzieć co jest cięte Wyłażę na ośkę z głową do góry i nerwami na wodzy Myślę co mogę tu wnieść od siebie, a nie co da się wynosić Nie lubię łatwo zarabiać, choć czasem można łatwo zarobić Jak każdy w trudzie i znoju, nie tracę humoru i celu drogi Sezon na leszcza tutaj trwa całodobowo, aha Zapytaj dilera, czy biorą Ktoś ma żyłkę do biznesu, inny łyka haczyk Wciąż nie wiadomo jak to szczypiorom wytłumaczyć [Refren: Kuba Knap] Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia A hejterzyny marne mogą sobie pierdolić Bo kto się zna na rapie, ten się pozna na moim Znam drogi do szybkiego kwitu Ale dla mnie rap jest drogą do wolnego życia Kierunek mam stały, w końcu robię na swoim A kto się zna na życiu, ten się pozna na moim
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Pih
- Kuba Knap