Moja Wolność

Lyrics
Moja wolności, ja tak chroniłem cię Najdroższy swój talizman Moja wolności, ty nauczyłaś mnie Odchodzić jak mężczyzna Byle stąd, byle gdzie Wciąż oddalał się kres tej wędrówki przez czas Tej wędrówki po nic Jeszcze z tobą dzień być W oczy wiatr to twój znak Moja wolności, ja byłem cały twój W moim samotnym gniewie Moja wolności, błazeński kładłem strój By się nie wyrzec ciebie Goni mnie ludzki śmiech Głupców złość że z nich kpię W mej wędrówce przez czas Ja wiedziałem w czym rzecz Moja wolność mnie zna Moja wolność ma mnie Moja wolności, kochałem siostrę twą Na imię jej samotność Moja wolności, rzucałem każdy ląd Gdy tylko ktoś cię dotknął Z prostych dróg zawsze w bok Twoją ścieżką gdzieś w mrok Gdzie już wiem, nie ma nic Tylko płonący krzew Tylko gorycz i gniew Ale byłaś tam ty Moja wolności, zdradziłem podle cię W wygodnej siedzę celi Jaki to wstyd ty sama dobrze wiesz Ale już na mnie nie licz Wiem to już, stanę tu Mam tu swój dach i stół Ona tu ze mną jest Kocham ją, ona mnie Grube drzwi, mocny mur Sam oddałem jej klucz Moja wolności, żegnaj Moja miłości, witaj
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Jonasz Kofta
- Georges Moustaki