Przytrzymaj mój pociąg, przyjacielu

Lyrics
Wszyscy drżą widząc uniesiony kij Zakląłem we flagach runę chwil, gdy prorocy kradli jabłka Skąd ten aplauz? Czyż nie jest to fantasmagorią? Mówiąc o upadkach uwalniam swą własność z dowolności Skrytobójcy znaczeń żyją w szeptach x4 Nie zmarnowałbym kłódki w ten sposób W dolinie spalonych mostów znalazłem gniazdo feniksów Wersem strącić lawinę - ja, rapowy Allen Ginsberg oznajmiam, że żaden album nie zakończy się Skowytem więcej Magik technik leworęcznych z wielkim kłem wyrwanym bestii; jestem wielki, jestem wielki, jestem wielki! Jestem wielki, jestem wielki, Jestem Wielki! W tym mieście, gdzie tak trudno znaleźć powód W tym mieście, gdzie mimowie tańczą w ogniu W tym mieście złożonym z szans, u których podstaw jest strach, przygrywa muzyka astronomów
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Koza