Nie wiem kto to Kanye West

Album cover art for "Nie wiem kto to Kanye West" by Koza

Koza - Rap, Polska

Nie wiem kto to Kanye West

0 Plays

Duration: 3:20

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Robię se slash, u mnie w domu sesh (i tak w każdym następnym) Wciąż Ja młody Jezus, nie Michael Jackson Jebać mefedron, syn Abrahama, nie córa Tedego Zabieram im ster z rąk Wiesz to, masz do czynienia z potomkiem Krakena, nie z bestią Robię se slash, mnie w domu sesh wciąż Ja, młody Jezus, nie Michael Jackson Jebać mefedron, syn Abrahama, nie córa Tedego Zabieram im ster z rąk Wiesz to, masz do czynienia z potomkiem Krakena, nie z bestią [Zwrotka 1] Wchodzę do kotła ludzi, mówię hop siup Oni potrafią tylko omawiać koitus, oni potrafią tylko powtarzać ojców czyny Skurwysyny, nie ma ich wśród członków mej rodziny Jak sam widzisz grupie BYPASS stawiasz kariatydy z nienawiści Gram se nakurwiony w Pokémony, na życie se powpisywałem kody "Jak idzie" pytasz, to się może domyśl, zapytaj raczej "jak mi idzie po tym" Znowu popsułem wam gang, znowu wychodzę za frame Pozbierałem z ulicy fame, pozamieniałem go na brand Panie z gabloty chcą mnie mieć, zakładam, że panowie też Nie miałeś takiej loty nigdy, nie miałeś takiej loty, nie, nie, nie Typie, umierałem kiedy ty myślałeś, że się da odrodzić w niebie W sumie, miałem wyjebane w to, bo wiem, że i tak tam nigdy nie wejdę Nie chce nigdy być zapamiętany, bo bym tylko przez to stracił siebie Możecie se dziarać nasze znaki bez obawy, BYPASS żyje wiecznie [Refren] Robię se slash, mnie w domu sesh wciąż Ja, młody Jezus, nie Michael Jackson Jebać mefedron, syn Abrahama, nie córa Tedego Zabieram im ster z rąk Wiesz to, masz do czynienia z potomkiem Krakena, nie z bestią Robię se slash uuuuuu, mnie w domu sesh wciąż Ja, młody Jezus, nie Michael Jackson [Zwrotka 2] Nie bądź jak Emil Cioran, nie bądź jak Emil Cioran Typ myślał, że poznał życie lepiej od pomidora Nie bądź jak Emil Cioran, nie bądź jak Emil Cioran Typ myślał, że poznał życie lepiej od pomidora Jak mam was lubić skoro chcecie cierpieć? A ja granice bólu przekraczam codziennie Mój zjazd trwa tyle tylko ile trwało wejście Mógłbym cpać opiaty, nawet, kurwa, przez sen Ziom ja robię crackrap, crackrap, fuck up Pożarła mnie Kanna, Alpra, APAP Widzę się na kartkach, mapach, znakach Kwituję ich wpłatę, ha ha, ha ha Chcieliby klasyfikować styl nasz Ich plan jest upośledzony jak rozkłady jazdy w Indiach Linia czerwona była dawno przekroczona Nie wiem, czemu każdy chce jeszcze, bym się do tego przyznał Moja ekipa to nie grupa rapowa, to gildia Ciągle poniżam tych lamusów, nawet się nie ścigam Kiedy piszę takie tracki, to nawet nie schodzę z kibla Pozdrowienia dla Stephena Kinga [Refren] Robię se slash, mnie w domu sesh wciąż Ja, młody Jezus, nie Michael Jackson Jebać mefedron, syn Abrahama, nie córa Tedego Zabieram im ster z rąk Wiesz to, masz do czynienia z potomkiem Krakena, nie z bestią Robię se slash, mnie w domu sesh wciąż Ja, młody Jezus, nie Michael Jackson

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Koza