Detox

Album cover art for "Detox" by Kościey

Kościey - Rap, Polski Rap

Detox

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

[Zwrotka 1] A może nie będziemy dziś zamulać w klubie? Strzelmy sobie lufę i zamulmy przed YouTubem Ty, podsyp kubek, bo nie było u mnie tego jeszcze Łapię dreszcze na myśl, gdy wspominam '07 Tamten burdel to wspomnienie piękne, nie zaprzeczę Nikt nie wiedział, że braliśmy wtedy polską fetę Wstyd powiedzieć, przecież gówno to najgorsze, ziomek Chyba w życiu osiągnąłem więcej niż sam Robert Chciałbym taką żonę, ale powiem jedno Dziewczyny to kłopoty, a ja kocham nadal jedną (No, na pеwno) Ile kobiet w życiu miał sam Holmes Shеrlock? I nawet Robert Downey Jr. wyszedł w końcu z tego Polskie piekło – co nam dano, to bierzemy I nadal nie jest łatwo, ale widocznie tego chcemy To podłe piękno – twardo chcą, bym grał na remis A my niewidzialną ręką chcemy zgarniać hajs za share'y [Refren] Mieliśmy iść na detoks, ale chyba nam nie wyszło Ty nie wiesz, co na mieście nadal znaczy me nazwisko, więc Pijmy za to, co zostało w naszych rękach Bruksela – zwolnijcie ten kontener przez Rotterdam Mieliśmy iść na detoks, ale chyba nam nie wyszło Ty nie wiesz, co na mieście nadal znaczy me nazwisko, więc Pijmy za to, co zostało w naszych rękach Bruksela – zwolnijcie ten kontener przez Rotterdam [Bridge] I nie ma, że przestań, tylko odnieś się do tego I nie ma, że przestań, tylko polej mi, kolego I nie ma, że przestań, tylko posyp więcej złego Czego od kogo chcesz, jesteś tu sam, ty mendo [Zwrotka 2] Widzę ciebie tam ze mną, ze mną tak daleko Świat pełną gębą, zbierasz ze mną gruby szmal I nie ma przebacz, tylko zbieraj szmaty, mała Dawaj, popatrz, jak mój lokaj składa paczki Gabbana, nie Zara Pusty tramwaj mija nas, ty pewnie zastanawiasz się nadal Jak to się stało, że MPK zamieniłaś na vana I chwytasz pada, gdy pada za oknem deszcz na taras Nie przerwie grania nam nic i nikt nam nie przeszkadza I tylko wspomnę, że to wszystko kłamstwem jest Jestem raperem z Wrocławia, więc w korporacjach się słaniam Bydło zna miejsce swe, dlatego kłaniam się Plata o plomo dla kama, a za słownictwo przepraszam Nie wiem, co stało się, z podłogi zbierasz mnie Fajnie, że wpadłaś tu sama, lecz dziś ja nie domagam I nie wiem, czego chcesz, kto tutaj wezwał cię? Tak jakoś, kurwa, się składa, że nie pamiętam wezwania [Refren] Mieliśmy iść na detoks, ale chyba nam nie wyszło Ty nie wiesz, co na mieście nadal znaczy me nazwisko, więc Pijmy za to, co zostało w naszych rękach Bruksela – zwolnijcie ten kontener przez Rotterdam Mieliśmy iść na detoks, ale chyba nam nie wyszło Ty nie wiesz, co na mieście nadal znaczy me nazwisko, więc Pijmy za to, co zostało w naszych rękach Bruksela – zwolnijcie ten kontener przez Rotterdam

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kościey