Na każdy temat

Lyrics
[ZWROTKA 1] Kiedy zakładam twoje rękawiczki Unoszę się lekko, jak gdyby na ulicy To co widzę dokoła, raźne, wesołe Taki jestem od dziecka, nie tylko od wczoraj [REFREN] Ubieram się i noszę te twoje biustonosze Twoje buty na szpilkach, mówiłem ci to Moje preferencje to być kobietą [ZWROTKA 2] Założyłem perukę chowaną na dnie skrzyni Spódnicę pachnącą włosami twymi Wyszedłem tak ubrany do sklepu na dole Nie poznał mnie sąsiad, ten z blizną na czole [REFREN] [ZWROTKA 3] W nocnym klubie tańczyłem całą noc do rana Wielu na mnie patrzyło - ja potem zlany Trochę się zapomniałem - ktoś zdziwił się drwiąco Gdy w kiblu zobaczył - sikam na stojąco [REFREN] [ZWROTKA 4] Kiedy zakładam twoje rękawiczki Przed mrokiem wieczornym coraz liczniej Nocne zmory wychodzą na rajdy po mieście Śpisz - ja jestem sobą wreszcie [REFREN x2] [Tekst - Rock Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Kazik