Sprandi

Album cover art for "Sprandi" by Kartky

Kartky - Rap, Hip-Hop

Sprandi

8.3K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] I nie chcę już nic więcej, tylko spokojne serce I Twoje ciepłe ręce, gdy szukam gwiazd I nie wiem jak to będzie, bo stoję na zakręcie Z tego się nie wykręcę... [Zwrotka 1] Leżała z kotem pod kocem i piła Prosecco pod "Rzymskie Dziewczyny" DMy, memy i dymy, Vogule, Wataha i filmy Wróciła od niego po nocy i rano okazał się też bardzo miły WWA nocą i te co nie piły, a potem kreski i driny Weneckie lustra, niegrzeczna dziewczynka Niebieska kurtka, wpierdol, mandarynka Kto w tamtym roku jest normalny, wytrwał Jesteś lojalny, zaraz słyszysz wystrzał Ja wtedy miałem tylko swoje Sprandi Biegałem na boju obok kopalni Teraz wyroki i afery - przestań A wtedy obłoki i Daewoo Nexia Kaskada w szklanym i kornery korki Stary pijany i mleko na worki Ktoś pojebany, to odwiedził Tworki Nigdy się nie umiałem za nich modlić [Refren] I nie chcę już nic więcej, tylko spokojne serce I Twoje ciepłe ręce, gdy szukam gwiazd I nie wiem jak to będzie, bo stoję na zakręcie Z tego się nie wykręcę - zabijesz nas! I nie chcę już nic więcej, tylko spokojne serce I Twoje ciepłe ręce, gdy szukam gwiazd I nie wiem jak to będzie, bo stoję na zakręcie Z tego się nie wykręcę - zabijesz nas! [Bridge] Zabijesz nas! Zabijesz nas! Zabijesz nas! Daj mi więcej wspomnień, proszę tylko jak najwięcej masz Zapomniałem jak po deszczu pięknie pachnie pusty świat [Zwrotka 2] Jak, kurwa, słuchałeś mnie, kiedy kończyło się życie i byłem jak nie było życia A teraz wtórujesz ich chórom, za dupę, o której nie pamiętasz dzisiaj Czemu się wstydzę pokazać? Głowa nie działa, więc nie chciałem gadać Cień za plecami jak zjawa, a w domu na skraju huragan W koszmarach przychodziła naga, jej ruchy są płynne jak bragga Trafiają mnie nadal jak AWP, jak szmaty za brick w Balenciagach Nie każdy to wie, ale ten sen, trwa każdy dzień - już dekada A nad nami cień, który się skrada - zabiera momenty z ołtarza Ujawnię fale przekrętów i fejkowych wersów, i chujowych trendów Podjebanych najek, nieśmiesznych skeczy i imprezek bez happy endu Pojebanych bajek bez słów, tanich mercedesów, kupionych po zmierzchu Dla chłopaków z bloku bez hajsu i dresów z kredytami w skoku, i w pliku na wierzchu Na zawsze parę ksywek w moim sercu, postaw na mnie, kurwo - 1 z 10 2-0-2-1 popierdoleńcu - pierwszy raz w życiu już nie biorę jeńców Zrobiłem złota i platyny w życiu, nigdy nie spłacę długu u rodziców Pół życia spędziłem w domu w ukryciu, żyję dzięki słuchaczom - dzięki, byku! [Bridge] W górach szaleństwa się spotkamy we śnie I nasze człowieczeństwo pryśnie, pęknie Wtedy pokażę Wam piękną i bestię Chociaż nic więcej poza Tobą nie chcę [Refren] I nie chcę już nic więcej, tylko spokojne serce I Twoje ciepłe ręce, gdy szukam gwiazd I nie wiem jak to będzie, bo stoję na zakręcie Z tego się nie wykręcę - zabijesz nas! I nie chcę już nic więcej, tylko spokojne serce I Twoje ciepłe ręce, gdy szukam gwiazd I nie wiem jak to będzie, bo stoję na zakręcie Z tego się nie wykręcę - zabijesz nas! [Zwrotka 3] Udaję, że wierzę w jej kłamstwa, a jutro wydziaram pentagram I po paru latach pijaństwa, nie poznasz mych słów I chociaż mi ciężko to nagram, o czasach beztroskich jak sangria Gdy jeszcze nie znaliśmy diabła, już nie chcę żadnych słów [Outro] Proszę tylko jak najwięcej masz Zapomniałem jak po deszczu pięknie pachnie pusty świat

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kartky