​koszmar minionego lata

Album cover art for "​koszmar minionego lata" by Kartky

Kartky - Rap, Hip-Hop

​koszmar minionego lata

177.5K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro: Mirosław Zbrojewicz] Kartky, Favst Dom na skraju niczego [Refren: Kartky] Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Cколько можно об этом говорить [Zwrotka 1: Kartky] Ja wchodzę zimno jak Daniel Craig, czasem jak Deys Nowe dni są jak tamten seks z jebniętą ex A jak mnie lubisz, to spróbuj Ja chciałem odejść, ale usłyszałem: "Nie idziesz, Kubuś" Pijani powietrzem, upojeni seksem Marzenie czy jawa? Złamani do reszty, zatraceni w tańcu Ostatni bal czy karnawał? Czy zapatrzeni w paciorki różańca, tak jakby coś dawał? Uśmiechnij się babcia, przyjadę na święta, nim przed Tobą zejdę na zawał Zaraz nadejdzie znów zima I zgasi słońce, które wiecznie tylko kryje ten miraż Miała być święta, nie była Nim przyszły święta, ona poszła do niego, tak to zrobiła [Refren: Kartky] Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Cколько можно об этом говорить [Zwrotka 2: Kartky] Rzucali we mnie kamieniami i nie trafił nikt I co z tego, że mam, kurwa, życie, jakie mam? (jakie mam?) Karmię się marzeniami zanim znów nadejdzie świt I stoję tak pijany sam kontra chory świat A teraz uciekam od tego na loże i myślę sobie: "O Boże Jak to się stało, że ten głupi chłopak tu doszedł, no proszę" Na skórzane obicia tej taniej sofy A potem na Twoją nową bluzę od Goshy Oczy masz takie piękne, choć takie mętne Kiedy nie patrzę znów połykasz tabletkę, życie jest piękne Teraz palimy w piekle Napiszę list, a w nim prawdę o Tobie jak stąd ucieknę [Refren: Kartky] Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Cколько можно об этом говорить Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt [Przejście: Mirosław Zbrojewicz, Kartky] - Ty chyba musisz znowu pogadać ze swoją panią psycholog - Nie wiem, nie słucham jej, szalony każdy dzień - Człowieku, kurwa, nie rób mi znowu takich numerów i złaź stamtąd - I kiedy tam stoję sam, czuję radość [Refren: Kartky] Kiedy zabraknie mi Ciebie jak dziś Wyglądałaś tak ładnie, czarne Vansy i jeans Mieliśmy ostatnią szansę, ja wolałem pić Ja jestem nikim, a nie, kurwa, jestem jak nikt Cколько можно об этом говорить [Przejście: Kartky] Nie wiem, nie słucham jej, szalony każdy dzień I kiedy tam stoję sam, czuję radość [Outro: Mirosław Zbrojewicz] W obronie wódy powiem, że dużo też odpierdoliłem na trzeźwo I to ja zabiłem Laurę Palmer A historii tego numeru i tak nie zrozumiesz

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Mirosław Zbrojewicz
  • Kartky