Demon

Lyrics
[Zwrotka 1] Uważać trzeba stale, tu przypał jebany Znowu komuś tam pokrzyżował plany Ktoś wstaje z nowym porankiem i pragnie zmiany By deptać zaprzestały po piętach władzy organy Ogólnie na tych blokach to życie to przestroga A ludzie bez perspektyw żyją [?] Tu zakazany towar krąży z bramy do bramy A ten co daje na psach jest z miejsca odpalany Tu każdy coś kręci, lata se w swoim fachu Chce mieć życie barwne póki trafi do piachu Handel, kradzieże czy rozboje widać tu na co dzień Tak samo głodne dzieci i heleniarzy na głodzie Kontrasty na stałe w otoczeniu zatopione Człowieczeństwo czy kurestwo, która ty wybierzesz stronę? Ziomek czy ciężko odnaleźć w sobie pokorę? Niech ona oświetla drogę tak byś nie szedł błędnym torem [Refren] Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci [Zwrotka 2] Sami wiecie, że mam takie jazdy przecież Lubię zioło w bluncie, gołe cycki na balecie Szkoda czasu na siedzenie, nie zamulać: carpe diem A zwłaszcza w jebaną zimę gdy szybko nastaje cień Zatem [?] zmotywować do działania Puszczam w obieg taki towar, że aż maleje faja Znowu miało być dobrze, niestety wyszło źle Takie czasy, taki kraj, do tego przyzwyczaj się Szczerze powiem ci jak jest, głupot nie będę gadał Łap ode mnie kilka rad i nie strugaj tu wariata Już nie jeden fifarafa skakał, udawał Pudziana A suma sumarum, zjechał na jednego strzała Życie jak szkolny test, a my jego uczniami Absolwenci ze stolicy, na betonie wychowani Dramatów tu nie brakuje, wszędzie czai się pies Którego głównym zajęciem to wylanie tobie łez [Refren] Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci [Zwrotka 3] Wnikając w to głębiej widać patologia łatwo Pośród bloków i bram dziecko z pijaną matką Albo pan domu, który się na nich wyżywa W niejednym z tutejszych mieszkań taki dramat się odgrywa Co widac po za tym? To różnice społeczne Biednym gardzi bogaty. To jest wszechobecne Większość ludzi to jest bydło uczuć pozbawione Ślepo biegną za hajsem mutanty pierdolone Tu gdzie przyszło nam żyć niektórych nienawidzę Mowa o kurwach dwulicowych, którymi się brzydzę Też mowa o policji, sądach i całym systemie Będę powtarzał :jebać! Swego podejścia nie zmienię Szacunkiem darzę tych, na których mogę liczyć Odwdzięczam się tym samym. To realia miejskiej dziczy To realia stolicy spisane po buchu Pozdrawiam dobrych ludzi. Miłego odsłuchu [Zwrotka 4] Niebezpiecznie czujesz się jak robi się gorąco Jak miałeś oddać hajs, a poleciałeś [?] Ziomek to wybaczy, ulica nie bardzo Więc uważaj z kim tu tańczysz, bo nie ma nic za darmo Demony nękają zazwyczaj nas w nocy Gdy się miałeś napić wódki, a cię wyjebało z procy Koleżka posypał a ty z panną nagrzany Na łubu-dubu ale twój kutas jest mały No i nie poruchasz a tu kurwa mokra pizda Namawia cię do złego i sobie nie skorzystasz Tak bywa. Nie jeden ćwiarę za głowę Bo się naćpał tego syfu i polubił z demonem Myśl po swojemu, ludziom krzywdy nie rób Szanuj swoich braci. Masz dążyć do celu Street autonomy, Konspiracja WSÅ» Na tym kończę zwrotę. Siema, elo i cześć [Refren] Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci Pośród tysiąca uciech krążą po tym świecie ludzie Popełniają setki grzechów potem marzą o cudzie I tak żyją w obłudzie od narodzin do śmierci A diabeł się śmieje. Błędne koło się kręci
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Konspiracja Osiedlowa