Melanż

Album cover art for "Melanż" by Kaczor BRS & Książę Kapota

Kaczor BRS & Książę Kapota - Rap, Polski Rap

Melanż

0 Plays

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Kaczor BRS] Nie ma tu grzecznych dziś z nami pacjentek, są wszyscy co bawić się chcą Na grillu koleżka przewraca tą kietę, a proszek mordo leci w nos Noc długa przed nami, wysadzam dynamit, pocierasz udami, bo zatańczyć chcesz W powietrzu marihuany zapach wije się, a z sufitu sypie białe, nie deszcz A my już prędzej ruszamy na łowy, polejcie wódeczki, gibony i szoty Głowa się buja, nie żałuj kabony, mieszanka wedlowska i zjedzone oczy Zabawa i tańce, ktoś zjeżdża na parter, muzyka ma leci i bawimy się Daleko do domu, nie mówcie nikomu, podpalamy lokal, a ja palę wers Lecimy na ostro, gitara przygrywa, tutaj nam podbija, ziom, więzienny wers Taksówkarz już wiezie kolejny pakunek, bailando, recoba, mikołaju, wejdź Polska biało-czerwoni, ruszamy dziś wszyscy do broni Na boczek odkłada ziomek, psychotropy, a w niedziele ci kurwa siada tu łeb Ej loco, co tam dzisiaj wolisz, wódeczka, białe i gibony Klasycznie po polsku loco oczy kobry, dziewczyny sie wiją, bo ruchać się chce Studentki, odwyki, narkotyki, riki i tiki, witamy melantro L.A Smaki załączone, kwadracik pod okiem, nie przejdzie to bokiem, z okna leci wers [Zwrotka 2: Książę Kapota] Mieszam se kokę i wódę, i kokę i wódę, i kokę i wódę I chyba za towar zabiorę na chatę poruchać tą twoją maniurę I fajnie, że wzięła ze sobą kumpele, to obie mi zrobią po kule Dla ciebie nie muszę być bossem, parówo, dla twojej to jestem tu królem Książę Kapota popierdolony jak nikt Portfel, Kambodża, o kurwa, gdzie jest mój kwit? Jest dobrze, ta twoja ma twoją kartę i PIN Wyciągnie 2 koła, Książe się bawi jak nikt Chuj ci w dupę jak masz tu problem Na tej celi są gity! Disco polo na szkiełku Ty z wrażenia obsrałeś nity Ta twoja lata bez majtek, I love you – nam krzyczy Jest wyjebane od piguł i wygląda jak Myszka Miki Książę Kapota i BRS Na szyi kieta na nogach dres Na stole koka, darmowy seks Z głośnika techno, bo jebać jazz Jebać jazz, jebać szanty Jebać dzielnicowego Książę Kapota i BRS Pije za naszych zdruwelo [Zwrotka 3: Kaczor BRS] Styki sie palą, czytaj nuta ta Sąsiedzi sie prują, ziomek karva fa Robimy to tak, ze tu pali sie las A lalallalalalalalala Podwórko sie buja, a bloki sie pala Ruszyło tornado, na ucho szeptają Językiem po japie sie dupy głaskają Lecimy na ostro siemano soprano Tu rap hardkorowy jak pod bramą balet Kurwiska dostały tu znowu wezwanie Przez okno wyrzuca ktoś szkiełko i talerz Na stole półnagie wywijają lale Pow,pow,pow,pow, już wiem jak to będzie Popatrz w oczy sie nam, ktoś chce może kreske? W głowie znowu jest szał, zapraszam na kolęde Ryzyko wysokie i zdrowotne przejście Na siebie skazani tu wszyscy tej nocy Ktoś kręci na głowie, jak pięć złotych oczy Polewaj tu ziomek, nas nic nie zaskoczy Z ciepłego talerza tu prosto do nosy Wysokie są loty nad miastem Zapraszam kumatych na tańce Whisky, kurwy i pomarańcze Rycerskie krucjaty i dropsy do coli Wpadajcie tu ziomy, bo styki sie palą I takiej imprezy już więcej nie będzie Jak chcesz zostań w chacie se z gumową lalą Wjeżdżamy w ten lokal więc zróbcie tu przejście Maniury machają bo na smaka wszyscy I nie pal mi franka, że nie chcesz dziś pić Relanium se kurwa tu dorzuć do liści Melise se trzaśnij i ziomeczku śpij

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kaczor BRS
  • Książę Kapota