E-e-e elo

Album cover art for "E-e-e elo" by Kaczor BRS

Kaczor BRS - Rap

E-e-e elo

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

E-E-E ELO BRS Wersy jak modliszka, mroczny jak Hitchcock Lutuje tu' tu tu kolejny wers Śmiali' że pije bez złotówki piszą Miażdżę te bity' robię tu czystki Jak alpiniści co padli na cycki Dajcie mi bity, ja robię kolacje Na śniadanie mistrzów, urywam ci czaszkę Lecę po bicie jakbyś miał paraliż Popalone styki' stringi i homary Od patologii i każdej meliny Nie mów o życiu jak siedzisz i dymisz Elo, liny na szyi, wietnam Pozbawieni uczuć o co chodzi klękam Robię znak krzyża i pytam się pana Aby mi dał znaki więc bity zamiatam Mam talent to krótka piłeczka mordeczko Pchamy ten wózek a z płaskiej kurestwo Święty nie jestem' ni idealny Nie bierz przykładu bo złapiesz paraliż Umówmy się stary, jedna to prawda Że kurwa jest kurwą, a brata do brata Ja składam te rymy, żebyś to ogarnął Ziomek do ziomka, tak robi się hardcore Bum, wjeżdzam jak z łokcia Jak dwa kolana, pistolet i kosa Nie ma, że basta mówiłem wam kurwa Że to moje życie, ty chciałeś bym upadł Bum, hordy szuj i tajne wąsy Muzyka co ścina ci nogi jak koksy Na koniec Europy, Australia, Brazylia Nasi ludzie wszędzie, japę zamykasz Nie anonimowo, zawsze ofensywa Notuje porażki, nie jestem maszyna A ty dupę ściskasz i nie wiesz co począć Ja latam wysoko i miażdżę jak pociąg Styk popalony, moja rodzina Nie tylko to rymy, nie tylko zadyma Uważaj dzieciaku nie każda dziewczyna Jest warta uczucia, a policja ściga Po-po pierwsze popalone styki Po drugie uważaj, nie wpadnij we wnyki Riki i tiki, lęki uważaj Życie lubi składać i wali na sagan Aaa, to oddział zamknięty Nie wyjdziesz na szluga, wyłapiesz na zęby Którędy ta droga, biegnij i kąsaj Życie to nożownik w dodatku na koksach Kto se da radę, komu pęknie czaszka Rymy to nowe jak bomby na Bagdad Zawsze ofensywa i nie ma że basta Elo dla wariatów, to w morze czy w tatrach To podcina gardła i jak boa kąsa Popalone styki to rymy na koksach Elo dla braci tymi co z nami ponad podziałami kurestwo do jamy Braa, witam na statku, to nie czasy wódki Gdzie diabeł i zastój Podpalam osiedlę, idę na trening Cztery kryminalne kontra szary dresik Wjeżdżam bo lubię Gdy ziomek się buja muzyka ma w furze Lecę se przy chmurze a ze mną DDL Pozdrawiam Dudeczka, Kłyzę i Podziemie Co tam u ciebie, dalej się prężysz Nie szukam kolegów bo mam w chuj pretensji Wylewam te żale i podcinam gardła Pierdolę cię ruro i chlastam po kablach Styk popalony, ogólnokrajowy Co odbiera mowy, odsyła do szkoły Rymem tu nowym urywam wam głowy Robię precyzyjnie jak stary nożownik Witam podziemie i wszystkie kurwiska Na lewo stańcie, odpalona iskra Od morza polskiego aż po Afganistan To siła rażenia jak HIV i gruźlica Elo BRS, popalone styki Pioneczka dla ludzi a kurwy we wnyki Jesteście wkurwieni i już macie tiki Bo boli was mój rap jak psów narkotyki Elo dla braci i tych co pogadać Wnioski wyciągane nie chemia i laba Sprzęty się ostrzą, przyjdzie w końcu kara Bo lubicie ferment i w życiu bałagan Dam sobie radę, podnoszę się z ziemi Tu dwa razy klaskam a raperzy niemi Możecie się zebrać, se da radę Przemyśl Popalone styki i zalane brzegi

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found