Chlast

Album cover art for "Chlast" by Kaczor BRS

Kaczor BRS - Rap, Polski Rap

Chlast

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro:] Popalone styki, pow pow pow pow, braa, a jak [Zwrotka] O-o-odpowiedzialność, pieniądze lubią hardcore Czwarte piętro i balkon Leci na cycki bo wiedział co będzie Nie każdy wyliże się dzieciak z ulicy Choć każdy uważa, że ulica domem Przejadą się znowu po nogach na wstecznym Wiszą pieniądze, na głowie wolej Wożą się ci co prawdę tu znają Wożą się ci co prawdę chcą znać Drogi krzyżują się w końcu tu zawsze Jedna ofiara tu pada na twarz Odpowiedzialność mordo, gdy w tle psów słychać kordon Ja idę sobie wolno, nie gryź orzeszka, nie wzbudzaj podejrzeń Kąsasz jak szerszeń, najwięcej szczekasz Krowa co ryczy ci mleka tu nie da Nie mam zamiaru udawać, że fajnie Weź wypierdalaj, zostaw mnie bażancie Aa, wjeżdżam jak zły i chuj Podpalony lont idą hordy szuj Wjeżdża Kaczy, jednostka osobna Chuj wbijam co u was i odpalam wąsa Elo, podpalamy rejon a co tam u ciebie Przed sprawą się śmieją, wbitka w zawieszenie i podpite oczy Przemyskie podziemie kontra kurwy wąsy Spotkasz (?) widzę dziwną postać, mówi że turysta ja kurwa że Bogdan Nie wiem o co pyta, wciska temat trawka Co ty kurwa debil jak męczy mnie astma Aa, życie tu chlasta, sperma na podpaskach i wycieczki po lasach A ja was tu chlastam i moja banda Popalony wjeżdża mordo jak husaria Elo, którzy się śmieją bo kto jest fałszywy ten rękę ci poda Słońce nie zajdzie, podłożona noga kopy na beret i mordą po schodach Witam, za winklem ktoś tyka, mamy tu czutki a ty weź nie wnikaj Orkiestra dęta podjeżdża na kwadrat, cztery bite fury wysłana obczajka Buum, hordy szuj - tajne wąsy kto będzie na wyspach, kogo list gończy Kto mercedesem kogo tu pochlasta, tańczą narkomani, bacha wzrasta Braa, dziewięć zero dla mnie, chlasta się po rękach, na bicie robię miazgę Mówi Kaczor z Barskiej, weź to zapamiętaj Od dziecka tu jestem, nie koniecznie na wersach Elo, przejmuje ten rejon, dziś liczę pieniądze a latałem pusty Od biedy do rozpusty tak kończą na Barskiej Ciebie życie chlasta a ja w ogniu tańczę Melanż, nie tędy ziom droga, popsute berety i kopy na mordach Życie tu kąsa jak kobra i dusi jak boa dzieciaku Uważaj na schodach bo potknie się noga i nikt nie pomoże Są tylko wtedy gdy szczyty pieniądze Ja kurwiska chlastam bo rymy są ciężkie jak ręce braciaka i buchy na zejście Braa, jak po siano cham, nie obchodzi mnie twój plan i twoje życie Miażdżę na bicie i robię tu czystki jak bitwa pod Wiedniem, wieża Ameryki Elo, bo ci co się śmieją nieświadomi tego, że zostali w tyle Na ile masz siłę by dźwignąć to mordo, uderzam jak burza lubię płynąć pod prąd Barska, nie szukam słuchacza, z kurwami nie tańczę i Cię nie zapraszam Pozorów nie stwarzam i w dissy nie bawię, dawaj zatańczymy w podwórku nad ranem Chwast to preludium tego co nadejdzie, ogólnokrajowe na psychice cięcie Podejście bezwzględne, rym nieuleczalny jak autyzm, odwiedziny w zakłady karnym

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Credits Not Found