Liście

Album cover art for "Liście" by Juras

Juras - Rap, Polska

Liście

0 Plays

Duration: 2:49

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Szukam wsparca i akceptacji u innych ludzi, posłuchaj Prawda jest taka, że ci ludzie mają nas najczęściej w dupach Więc uwaga, bo zbyt wielu idzie bez celu po trupach Opowiadam, porównując ich do części drzewa tutaj Większość ludzi podobnych jest do liści Są przy tobie tu dziś tylko dla swoich korzyści Sezonowcy, których nigdy nie traktuj jak bliskich Kiedy klimat się ostudzi odpadają wszyscy Gałęzie to druga grupa, najczęściej przyjaciół struga Stabilni, niby prawilni, nieszczęście, to gdy im zaufasz Dasz serce, uważaj, najwięcej potrafią gadać Ale kiedy potrzebujesz wsparcia, wtedy łamią się i spadasz [Refren] Jadę Poniatowskim z Kępy na Powiśle Deszcz rysuje kręgi na ponurej Wiśle Jesień swe piosenki wyje porywiście Wiatr hula potężny, a z drzew lecą liście, liście [Most] I chyba niе żal mi już, nie żal mi już I chyba nie żal mi już, nie żal mi już I chyba niе żal mi już, nie żal mi już I chyba nie żal mi już, nie żal mi już [Zwrotka 2] Grupa wreszcie najważniejsza, choć najczęściej ich niewiele Są niezbędni jak korzenie w drzewie, prawdziwi przyjaciele Niosą pomoc ci w potrzebie, tańczą z tobą, gdy wesele Grono szczelne, słowo pewne, ich intencje zawsze szczere W życiu możesz mieć tysiące liści i setki gałęzi Wiele krótkich znajomości i przemijających więzi Najważniejsze budowanie z rodziną zdrowych relacji Reszta z natury odpadnie, więc się nie łam, gdy ich stracisz Ten kawałek chciałem nagrać, zamknąć rozdział, znaleźć przebaczenie Nauczyłem się uważać i po latach błędów przyszło zrozumienie Szkoła życia zawsze była w cenie, nie myl straty z doświadczeniem Ja świata nie zmienię, ale mogę siebie oraz przede wszystkim najbliższe otoczenie [Refren] Jadę Poniatowskim z Kępy na Powiśle Deszcz rysuje kręgi na ponurej Wiśle Jesień swe piosenki wyje porywiście Wiatr hula potężny, a z drzew lecą liście [Most] Pytasz, czy ja wierzę w ludzi, a czy oni wierzą we mnie Tylu pseudo kumpli odbierało mi energię Ilu z nas się trudzi w złych relacjach nadaremnie Nie ma co się łudzić, trzeba zrzucić liście zwiędłe [Wyjście] I chyba nie żal mi już, nie żal mi już I chyba nie żal mi już, nie żal mi już (pytasz, czy ja wierzę w ludzi) I chyba nie żal mi już, nie żal mi już I chyba nie żal mi już, nie żal mi już (pytasz, czy ja wierzę w ludzi)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Juras