Jagła - Upadki

Album cover art for "Jagła - Upadki" by Jagła (POL)

Jagła (POL) - Rap, Polski Rap

Jagła - Upadki

0 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno bo Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno [Zwrotka] Na to nie ma leków A boli bardziej niż konoha senpuu Cierpię na chroniczne popełnianie głupich błędów Nigdy nic nie doleciało A rzucałem z pełnego rozpędu Zagrałem może 200, a na pewno 100 koncertów Doraźnie pomagają używki i bеnzo Energol pomaga sie skupić Potwierdzonе wiem od Wersow Łykają to dzieci, a internet pełen jest takich person Osiągnęli poziom zawieszenia jak macpherson Już nie obchodzi mnie co na to branża Co na to Julka, co na to matka Po trzydziestce ta gra zrobiła się w chuj łatwa Nie zagram na kilku scenach No też mi wielka strata Ty wciąż z rapem na siema, a ja już raczej narka Czasem polecę za mocno Że aż mi głowę rozjebać chce ciśnienie (ała) 31, a nadal tu chłopcem, a nie mężczyzną jestem (naura) Ze mną melanże to igranie z ogniem Chodź to zobaczysz, sam przekonasz się Pokażę co i kto , i dlaczego, i po co włuczyć się [?] [Refren] Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno bo Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno [Zwrotka 2] Zostawiły długie szramy i głębokie blizny Ja je często częstowałem tym samym z tej samej listy Ciągle zgrabnie ukrywały to kim są jak Misty I nie mogłem przez nie spać jak Vae Vistic Niby to samo mieszkanie, a za oknem błękit wszedł w indygo Nie ma tragedii, ale bez Ciebie to tylko widok I nie odstawiaj histerii, bo to nie ja rozlałem wino Niekończący się seans z tobą, bo czeskie kino One w pięknym bagnie One nie chciały chyba dobrze dla mnie Już się uspokój skarbie, już się uspokój skarbie Dobrze, że zdążyłaś chwycić mnie zanim spadłem Wyryjemy w drzewie nasze inicjały daj nóż Wyryjemy w drzewie nasze inicjały daj nóż A teraz potrzebuje twojego zapachu na już A teraz potrzebuje twojego zapachu na już [Refren] Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno bo Upadałem często, a podnosiłem za łatwo chyba Mogło być ciężko, to może wtedy coś bym przemyślał Teraz na pewno już nie każda droga będzie możliwa Bo ja wiem, że jest za późno

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Jagła (POL)