hamuj! (interludium)

Lyrics
Language:
[Zwrotka] Gaszę Marlboro w śniegu, coś we mnie topi się pomału Kombinuję w biegu, jak nie utopić się w tym Choć nie toleruję reguł Więc pytam ją o zdanie - ona rzuca znowu rebus Dziś gram speca od problemów, ale od szczerej rozmowy woli wysyłanie memów Ziomal podaje, mówi: "Zeruj, wszystkie baby takie same, Hodak, lepiej nic nie mów" Nie mam humoru na wódkę, biorę łyk tylko Szluga potem szukam gdzieś w kurtce Taki typ ze mnie Druga już dochodzi, nie usnę Taki tryb dla mnie skończy się niedługo bankructwem Znowu nie chciałem a piję, choć miałem głowić się w studio nad jakąś partią linijek "Coś wypadło mi byku", się oszukuję, nie winię Nie zahamuję tego wczas, no to się z hukiem rozbiję
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)
Loading comments...
Credits
- Writers
- Hodak