San Salvador

Lyrics
[Zwrotka: Belmondo] To Warszawa, dziwko, a nie San Salvador (bang!) Mija cenny czas, wierzysz w taki sam farmazon A karma wraca jak samara, co ją wracasz wpierdalać na Mazo (wpierdalać na Mazo) Jak trzeba będzie, oddasz się zagraniczniakom za tyle, ile dadzą Bo jesteś szmatą, którą zdobi szata, którą zdobi Szatan (bo jesteś szmatą którą zdobi szata, którą zdobi Szatan) Bo jesteś szmatą, którą zdobi szata, którą zdobi Szatan Jak mówią porzekadła w mieście takim jak Warszawa Człowieka zdobi prawda, a nie Prada Kiedyś byłeś braciak, ale czas pokazał Możesz wypierdalać, możesz wypierdalać (bang!) Błaka, błaka, błaka (błaka, błaka, błaka), wypierdalaj (bang!) Błaka, błaka, błaka (błaka, błaka, błaka), sam się wypisałeś z bractwa Bo jesteś szmatą, którą zdobi szata, którą zdobi Szatan (którą zdobi Szatan) Bo jesteś szmatą, którą zdobi szata, którą zdobi Szatan
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Belmondo