Głupi

Album cover art for "Głupi" by Hermes

Hermes - Rap

Głupi

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

1 zwrotka Umiem dać ciuchy do pralki, a potem nie włączyć jej Potem leżą se w niej suche pierwszy, drugi, trzeci dzień Potem je rozwieszam suche, ściągam i ani przez chwilę Nie zamierzam martwić się, że jestem rasowym debilem Kodu do własnej klatki nie znam i nie pamiętam Bo wpisuję go na słuch i rozpoznaję po dźwiękach Średnio raz w tygodniu zapominam jak to leci I szukam na domofonie fis po raz dwudziesty trzeci Pojechałem raz do byłej na domówkę se poruchać Okazało się, że gówno z tego wyjdzie i poruta Jak skończyło się to krwiakiem na pół stopy? Słuchaj: W zemście za tę potwarz zajеbałem jej w płot z buta Nie zdasz za piеrwszym razem prawka? Łeb do góry Słuchasz piosenki gościa, który Zdawał dziewięć razy i zdarzyło się to i tamto Ale raz mnie ujebali, bo nie mogłem maski zamknąć Refren Głupi jak but, uśmiech od ucha do ucha Rozum dał Bóg, ale niespecjalnie słucham Kiedy popełniasz błędy, czujesz się przez to tępy Pamiętaj, że może być gorzej - przykład masz tutaj Mogłem się postarać, czy działać ze spokojem Niby wstyd, ale co się pośmiałem, to moje Nie krzywdzę innych, daruj te kazania mi Zaprotokołujcie - winny, ale nie żałuje nic 2 zwrotka Niektórych rzeczy się powoli uczę I się potrafię zorientować rano Że zostawiłem sobie wczoraj klucze W zamku otwartych drzwi na oścież na noc Grałem egzamin z fortepianu w szkole muzycznej I chciałem znaleźć dźwięk na słuch I tak se klikam jednym palcem te klawisze idiotycznie Komisja mi dała czwórkę i uznała, że to utwór już Kiedyś w moim aucie mi chłodnica wysiadła Poszła mi spod maski para, nic nie widzę, że się palę Pół ulicy w dymie, ludzie patrzą ,,co za wariat?" A ja wyjebane, jadę se na przeciwmgielnych dalej Albo raz na autostradzie się przy bramce łapię Że nie mam nawet zeta na opłatę Kolejka dziesięć aut. Nie wycofasz, no bo gdzie? Koleś podszedł, dał mi dychę: Typie, masz i kurwa jedź Refren Głupi jak but, uśmiech od ucha do ucha Rozum dał Bóg, ale niespecjalnie słucham Kiedy popełniasz błędy, czujesz się przez to tępy Pamiętaj, że może być gorzej - przykład masz tutaj Mogłem się postarać, czy działać ze spokojem Niby wstyd, ale co się pośmiałem, to moje Nie krzywdzę innych, daruj te kazania mi Zaprotokołujcie - winny, ale nie żałuje nic 3 zwrotka Z przyjaciółmi w Portugalii żeśmy raz zabalowali Oni w miasto dalej, ja na chatę idę spać za moment Dali mi jedyne klucze, poszli wino walić Słodko mi się spało, musieli włamywać się balkonem Za dzieciaka byłem grubym prawilniakiem I w gimnazjum katolickim na dąbrowie wiedzą to najlepiej Raz na przykład zamiast rano iść na apel Ja wolałem se w radiowóz straży miejskiej rzucać parapetem Raz na magazynie w lato, jak roboty dużo było Wziąłem L4 na miesiąc, jadę nad jezioro chlać Dwa dni przed urlopem wracam opalony jak latynos Szef mnie wezwał, to myślałem, że chce mi podwyżkę dać Na melanżach debilizmów wielu nie pamiętam Ale jak mi ktoś relacjonuje, to się czasem boję Szczałem z balkonu w Warszawie z czwartego piętra Jeszcze spytałem, czy mogę. No pojeb Refren Głupi jak but, uśmiech od ucha do ucha Rozum dał Bóg, ale niespecjalnie słucham Kiedy popełniasz błędy, czujesz się przez to tępy Pamiętaj, że może być gorzej - przykład masz tutaj Mogłem się postarać, czy działać ze spokojem Niby wstyd, ale co się pośmiałem, to moje Nie krzywdzę innych, daruj te kazania mi Zaprotokołujcie - winny, ale nie żałuje nic

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Hermes