DLA NAUCZYCIELI

Lyrics
W szkole nie byłem najlepszy, często dostałem 2 Message dla nauczycieli: "jesteście jebane chuje" Yeah, jebać was tak Sprawdzaj to, yeah, właśnie tak ej, yeah Jebie wasze instytucje, chuje wiem jak żyć Jebie we nauki, chuje dajcie w końcu żyć Wiedza jest jak dupa no bo każdy ma swoją Niech zamkną jebany dziennik i się w końcu odpindolą Na chuj wiedzieć mi na jakiej glebie żyjemy Skoro od dziecka marzeniami to celuje do gwiazd Przecież nie bez powodu z ziomami pale bibuły Po szkole badamy kosmos, kocham osiągać ten stan Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Podpalam jointa z napisem 20%, ale sam go zwijałem Więc nie lepiej jest 50 Nie poszczycę się tytułem doktor albo docent Bo jebany chuj od geo mnie nie lubił, jebać jego Jak będę ciekawy wiedzy puszczę Gailleo Albo wygoogluje - 2'20 no problemo Jebać głupie chuje maczetami - moje memo Jebać ich sekatorami, przez nich mordy siedzą Opijamy ich nie zdrowie, chwytaj w łapę kielon Dzisiaj łapiesz 0,7, jutro punktów zero Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Nawet nie mając bletek, nawet nie mając bletek Nawet nie mając bletek, nawet nie mając bletek Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Nawet nie mając bletek, nawet nie mając bletek Ile byś się uczył to zakończy się to fiaskiem Musisz siedzieć w budzie mimo, że nie macie zastępstw Miałem swoich ludzi więc przepisywałem matme Albo tych ich jebiesz, albo jebią ciebie bardziej Ile byś się uczył to zakończy się to fiaskiem Musisz siedzieć w budzie mimo, że nie macie zastępstw Miałem swoich ludzi więc przepisywałem matme Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Jebią ciebie bardziej Albo jebią ciebie bardziej, albo jebią ciebie bardziej Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Albo tych ich jebiesz albo jebią ciebie bardziej Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek Jebie moich katów, będę katem sam dla siebie A na znak szacunku pokaże wam fuck'a w eter Moja pała ze sprawdzianu wchodzi w atmosferę Gdy podpalam jointa nawet nie mając bletek
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Haranczykov