KOLOR

Lyrics
[Tekst piosenki "KOLOR"] [Refren] W ciemnym pokoju Pożera mnie własny cień I gdy tracę kolor Powoli zapadam w głębie Nie otwieram oczu Bo średnio rozróżniam gdzie Się kończy samotność I rozlane kształty, przy blasku świec [Zwrotka 1] Parę chwil parę łez i mi przejdzie Parę piguł na stres jakoś będzie Oxy na pół, bo znowu mną trzęsie Czwarta kawa to wołanie o reset Wiem, nie wyglądam najlepiej Nie, odsłaniaj okien, jak wejdziesz Próbowałem zmusić się, żeby zjeść, wiesz Bo nie jaram szlugów, a jest tylko ciężej Czemu stoję w miejscu Przecież robię nową płytę Pisze tysiąc tekstów Tego smutku nie wyczytasz w żadnym moim mailu W moich myślach wracam ciągle tylko do liceum, [ooo] Kiedy jadę motocyklem przez miasto Myśli o tych, którzy tak jak ja dziś nie zasną Potem kiedy w końcu pójdą spać, to nie wstaną Nawet nie próbuj dzwonić do nas rano Bez mych inspiracji jestem jak ćpun na głodzie Już mi nie wystarcza na to whisky na lodzie Czasem myślę, że może za wcześnie zacząłem Lecz może dla tego mam jakkolwiek kontrole Nad samym sobą, czasem czuje się, jak bym stanął Gdzieś obok, kiedy na mą głową kłębi się z joint'a Obłok, grzeje dłonie kubkiem, parzy mnie w język rooibos Potem mnie uderza jak ten świr głowa op block Oh no, boję się, że mam niewydolność Serce zapierdala na obrotach jak mój motor Kiedy pytają znajomi mowie, że jest spoko, [spokooo] Nie chce ich współczucia Dałem sobie rade dotąd Idę, ale nie wiem dokąd znów Może to czas by odpocząć. [czasem nie wierzę własnym oczom już] [Refren] W ciemnym pokoju W ciemnym pokoju Pożera mnie własny cień Pożera mnie własny cień I gdy tracę kolor I gdy tracę kolor Powoli zapadam w głębie Powoli zapadam w głębie Nie otwieram oczu Nie otwieram oczu Bo średnio rozróżniam gdzie Bo średnio rozróżniam gdzie Się kończy samotność Się kończy samotność I rozlane kształty przy blasku świec I rozlane kształty przy blasku świec
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Producers
- Skrywa
- Err Bits