TLEN

Album cover art for "TLEN" by Gverilla

Gverilla - Rap, Po Polsku

TLEN

0 Plays

Duration: 3:26

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Tekst piosenki "TLEN"] [Refren] Czasem próbuję stąd uciec, ale nie ma gdzie Miasto trzyma mnie i truje, wciąż pożera mnie Jak odnaleźć antidotum? Daj mi na to lek Dym owija czarne słońce, karmiąc wiecznym snem Między światłem lawiruję, niczym marny cień Chowam pod poduszkę, czy obudzi mnie? Znowu łapię oddech z trudem, znowu tłumie gniew Wokół lęk, już ledwo czuję. Daj mi czysty tlen [Zwrotka 1] Wdech, wydech, intro, trzygwiazdkowy hotel Gdy wychodzę z domu, mam telefon, klucze, portfel Sprawdzam dziesięć razy drzwi, nie wiem, czy zamknąłem Miasto żywych trupów, a ja już ledwo stoję Tygodniowy melanż, to nie melanż, tylko stypa Jeszcze ze dwa dni, już na pеwno zacznę pisać Doświadczenia, które nie są wartе ich zdobycia Może czasem za dużo oczekuję od życia Na mym koncie pizda, ale w mojej głowie iskra Prawie się wyzerowałem, ale na benzynę styka Chcę wyjechać stąd, tak szybko jak połówka czystej znika Nie chcę myśleć o imprezie, bo nie widzę już licznika Odpalam szluga, zapalniczka, John Hopkins na głośnikach Dym w płucach wdycham, kiedy deszcz spływa po szybach W sercu mym nostalgia, trochę smutna, lecz prawdziwa Muszę przestać się użalać, zacząć się dobrze odżywiać [Refren] Czasem próbuję stąd uciec, ale nie ma gdzie Miasto trzyma mnie i truje, wciąż pożera mnie Jak odnaleźć antidotum? Daj mi na to lek Dym owija czarne słońce, karmiąc wiecznym snem Między światłem lawiruję, niczym marny cień Chowam pod poduszkę, czy obudzi mnie? Znowu łapię oddech z trudem, znowu tłumie gniew Wokół lęk, już ledwo czuję. Daj mi czysty tlen [Zwrotka 2] W moim domu pada, pada deszcz Dam ci wszystko, czego chcesz Jak wytrzymasz tutaj dzień Czasem kończy mi się tlen Stres próbuję mnie udusić Skupieni na sobie Sumienie chcemy zagłuszyć Pochłonięci samotnością odrzucamy ludzi Palę na kanapie, przez co czas się tylko dłuży Pytasz mnie, dlaczego noszę z kapturami bluzy Obcy ludzie szyją z wyrzutów sumienia garnitury Ubiorę swój uśmiech, potem pójdę z nimi pić Całą złość i smutek znów wyrzucę za te drzwi Będziemy udawać, że się tu nie stało nic Każdy z nas próbuje przecież tylko jakoś żyć, prawda? [Refren] Czasem próbuję stąd uciec, ale nie ma gdzie Miasto trzyma mnie i truje, wciąż pożera mnie Jak odnaleźć antidotum? Daj mi na to lek Dym owija czarne słońce, karmiąc wiecznym snem Między światłem lawiruję, niczym marny cień Chowam pod poduszkę, czy obudzi mnie? Znowu łapię oddech z trudem, znowu tłumie gniew Wokół lęk, już ledwo czuję. Daj mi czysty tlen

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Gverilla