Pod twoim oknem

Lyrics
Pod twoim oknem co nocy stoję – Przybłęda z dzielnic sytych bourgeois Dokoła szumi swym niepokojem Twoja dzielnica, dzielnica zła Pod twoim oknem blade rumianki – Gwiazdki strącone w lamentach ros A w twoim oknie – na tle firanki – Widzę twój profil i mój zły los Pod twoim oknem krążą oprychy – Pod twoim oknem pijacy klną Więc ty nie słyszysz canzony cichej Co jest szkatułką z miłością mą Pod twoim oknem – gościa pod pachę Prowadzi dziwka na zmięty koc Nad twoim oknem – księżyca majcher Którym mi grozi przedmiejska noc Na twoim oknie cień twój lirycznie Z drugim spleciony w miłosny fresk A ja tu stoję, a ja nie krzyczę I tylko za mnie gdzieś wyje pies Pod twoim oknem nożem dostanę I wcale serca nie będę krył A potem potknie się o mnie ranek I facet, który u ciebie był
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...