Czego chcę

Lyrics
[Zwrotka 1: Felipe] Wiem czego chcę - chcę wiązać koniec z końcem I nigdzie indziej, ale w ukochanej Polsce Chcę być dobrym mężem, chcę być dobrym ojcem Nie chcę być wzorcem do naśladowania, ale bodźcem Dla dobrych dzieciaków, dla spragnionych rapu Chcę by moje rymy były wodą a nie octem I by każdy koncert napierdalał na 100% Fundacja #1 tego chciałeś to to doceń Bo nic co ludzkie, nie jest nam obce Ty liczysz na mnie i ja liczę na ciebie Chcę być uczciwy nie tylko wobec siebie Chcę być, chcę mieć, chcę żyć, chcę chcieć Chcę przeżyć całe życie, a nie tylko ćwierć Takżе żyje pełnią życia, a zamułce śmiеrć Nie zaciskam zębów, a zaciskam pięść Bo chcę nieść nadzieję, a nie zwątpienie Może wreszcie znajdziesz czas na odkupienie Jesteś w porządku nie ma co się trzęś Notabene przyjacielu, czy ty wiesz czego chcesz? [Zwrotka 2: Ward] Chcę być z kobietą na tyle ogarniętą By na całe życie móc jej obiecać wierność Chcę mieć dzieciaki, muszą być dwa chłopaki Nie chcę się martwić, że zjadę do paki Hajs chcę mieć taki by starczało na wszystko Jebać twarde dragi, hazard, kurwy, zło, wszystko Życzę powodzenia, jak w tym widzisz przyszłość Ja obrałem trasę bardziej przejrzystą Chcę by ma drużyna, zawsze miała mistrza Ta co od dziecka memu sercu najbliższa Chcę by politycy byli z powołania A nie *****ysyny dla mordy napchania Chcę by chodniki były coraz prostsze By emerytury były wyższe niż grosze Uwierz mi dzieciaku nie o siebie się tu troszczę Owszem, tego chcę, proste, tego chcę Chcę by moja matka zawsze była zdrowa I by o los syna nie bolała już jej głowa Wardi, ZIP prosto z Ursynowa F1, ZIP Skład prosto z Ursynowa [Refren: Felipe] Czego chcesz? zdrowia, hajsu, szczęścia Chcieć to mieć, wszystko w twoich rękach Czego chcesz? miłość, wolność i mieć syna Podejmij walkę, a nikt cię nie zatrzyma Czego chcesz? rodzina, dom i ojczyzna To jest najważniejsze, sam musisz to przyznać Czego chcesz? spokój ducha i sumienie czyste Musisz chcieć wygoić na swej duszy bliznę [Zwrotka 3: Mieron] Wybijam coś zbroić, bo wielka nuda w domu A gdzie idę z rodziny nie mówię nikomu Bo nigdy nie wiadomo co mogło się zdarzyć Luksusowe dziwki, koka, Marriott od młodego marzysz Kiedyś tak, teraz się tego nie trzymam Będę pisał rap, a jak, i nikt mnie nie zatrzyma Kiedyś inny świat, za dzieciaka groźna mina Czego chcesz? miłość, pokój, wolność i estyma Bo czego może chcieć taki człowiek jak ja Wezmę to i owo, ale muszę też coś dać Nie od razu wszystko, pomalutku się obnoszę Przed oczami obraz, piramida potrzeb Czego chcesz? przede wszystkim zdrówka Bo czasem siada z moim trybem życia, dobrze się składa Czego chcesz? będę dążyć do samorealizacji Nigdy nie zapomnę osiedlowych akcji [Zwrotka 4: Jaźwa] Chcę żeby było dobrze dla wszystkich Chcę by miłość, przyjaźń łączyła moich bliskich Chcę realizować założone plany Chcę na zawsze kochać i do końca być kochanym Chcę dawać, nie odbierać Chcę żyć, nie umierać Budować nie chcę niszczyć Chcę odczuwać szczęście w moim mieście ze zgliszczy Zdrówka, hajsu, pomyślności tobie i najbliższym Chcę by mój dzieciak miał takie wspomnienia Których ja sam w swojej głowie nie mam By pamiętał jak ojciec z nim za piłką biegał I się nie wzorował na starszych kolegach Chcę mieć szklarnię zielska tuż za moim domem I by nikt nie pytał, skąd mam, od kogo wziąłem Chcę by nasz kraj był normalny jak chcemy Jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy [Refren: Felipe] Czego chcesz? zdrowia, hajsu, szczęścia Chcieć to mieć, wszystko w twoich rękach Czego chcesz? miłość, wolność i mieć syna Podejmij walkę, a nikt cię nie zatrzyma Czego chcesz? rodzina, dom i ojczyzna To jest najważniejsze, sam musisz to przyznać Czego chcesz? spokój ducha i sumienie czyste Musisz chcieć wygoić na swej duszy bliznę
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Felipe (POL)
- Ward (POL)
- Mieron
- Jaźwa (POL)