Ależ owszem

Album cover art for "Ależ owszem" by Fundacja nr 1 & Kazan & Hazzidy & Lukasyno & Łajzol

Fundacja nr 1 & Kazan & Hazzidy & Lukasyno & Łajzol - Rap, Polski Rap

Ależ owszem

0 Plays

Duration: 3:02

View Album

Lyrics

Language:

[Verse 1: Kazan] Ależ owszem mówię czemu nie Zawsze chętnie biorę z życia co najlepsze A resztę pieprzę, się nie pieszczę Co jeszcze? gdzie nie trzeba to nie węszę Ty gustujesz w plotkach My gustujemy w dobrych zwrotkach Niech mówi ci to coś mnie nigdy nie jest dość Ależ owszem czemu nie, czemu, czemu nie [Verse 2: Mieron] Wielu raperów w Polsce proste wymiata Historyczny kraj, część tego świata Jeśli nie szanuję i nie lubię to wypraszam Jeśli jest inaczej to zapraszam raczej Czemu nie, masz kozacki talent, masz szansę Za każdego prawilnego powiedz na zdrowie Na koniec przysłowie umiesz liczyć? licz na siebie A czy mogę mordo liczyć na ciebie? [Verse 3: Hazzidy] Ależ owszem ziom, tak, odwrotnie nigdy Bądź ze mną niech milczy ten, który jest przeciwny Bierz to człowiek i niech zwali cię to z nóg jak stoisz Jak bomba, której nie zdążyłeś do końca rozbroić Ależ owszem czemu nie, armię dziwek mogę mieć Wierz, uwierz w siłę swą, a osiągniesz to co chcesz Świeżutka krew na prowadzenie w grze Sprawdź to dzieciak dziś, dla Fundacji HZD [Verse 4: Lukasyno] Dla moich żołnierzy na krańcach świata Dla moich ludzi, którzy mają mnie za brata Dla moich bloków pogrążonych we mgle Moje miasto, moje getto tu moja krew Tu ręce swe słabi zostają z niczym Ulica nie mówi nie, ulica głośnio krzyczy Kto gra koneksja N.O.N. Fundacja #1 Każdy wie na kogo liczyć Za nami wiele koncerty, plaże, hotele Melanże, awantury, rap nie pierdolenie Z prawilnym Z.I.P. czym mam się podzielę Jarny szu wódy strzelę i zbijam na swój teren [Verse 5: Ward] Ależ owszem czemu nie, tak z wegetacją precz To ostatni dzwonek by ogarnąć się Po ostrej zamułce powrót do Z.I.P Dla przyjaciół żółw za zaufanie te A zatem znów po latach jestem w grze Nie zawiodę was Wordi W.A.R.D To ważne z kim i ważne gdzie Barwy w górę jedziem hitem F hasz jeden [Verse 6: Felipe] Prawdziwy hip-hop na piedestale Polski rap wciąż podnosi skale Rymy, bity, skrecze, wokale Owszem jest dobrze, będzie doskonale Do tego dążę, a drogę drążę jak kropla wody w skale Kropla prawdy rzucam ją na szalę Żyj wariat, raduj się i szalej Buduj szczęście i ze szczęścia nie oszalej [Verse 7: Łajzol] Ależ, ależ oczywiście niby czemu nie Palę gandzi liście i chwalę każdy dzień To co daje perspektywy niezliczone korzyści Robię prawdziwy rap i hajs jak w zaczystym Ziomuś weź nie pierdol mi, że nie ma po co Tylko z domu wyjdź, o respect dbaj dniem i nocą Ja dam więcej niż wezmę, bo reprezentuję siebie Nawinął Łysol z BC na Fundacji #1, ema

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kazan
  • Mieron
  • Hazzidy
  • Lukasyno
  • Felipe (POL)
  • Ward (POL)
  • Łajzol