Tak bywa

Lyrics
[Zwrotka 1] Bo wiesz, czasem tak bywa, lipa w telewizorze Ostatnia bibuła, znów zimno na dworze Wiesz, nikt nie bawi się dziś dobrze, się założę Ale nagle telefon, no i może Pyta - "jak do miasta?" - a na zegarku jedenasta Z pewnych rzeczy jednak nigdy się nie wyrasta Zamykam drzwi no i w trasę, podliczam kasę Pomysłów już mam w głowie masę Muszę liczyć się z czasem, minuty lecą jak kręgle Zawężam ruchy i szaleję na sprzęgle Zaraz się spotykamy, będzie wszystko Dobry balet, żadne disco, żadnych ale, sprawdź to zjawisko [Bridge] Po pracy prysznic i już siedzę w furze Zaraz to zrobię, jutro to powtórzę Wychowani w Łomiankach wilki w owczej skórze Chyba taka sytuacja leży w naszej naturze Po pracy prysznic i już siedzę w furze Zaraz to zrobię, jutro to powtórzę Wychowani w Łomiankach wilki w owczej skórze Chyba taka sytuacja leży w naszej naturze [Zwrotka 2] Nie dla trendów, nie żebym miał nadmiar talentów Nagrywam kawałki tak jak korzystam z weekendów Od czasu do czasu okazje też się wybiera Dziś dobry rym, jutro dobra bajera, et cetera Et cetera, a potem zaczynam od nowa Jeden telefon i wystarczą dwa słowa Jesteście pod domem? Jak to, kurwa, o tej porze? Obudzony w nocy lecę na hardcorze Okazje się wybiera, ale każda jest dobra By zabawić się troszkę i przetrzepać bobra Więc barman, podaj drina, piję ja i ta dziewczyna Miły uśmiech, szybka rozkina Do złej gry jak najlepsza mina Dziś odwiozę Cię do domu, jutro pójdziemy do kina Więc jedziemy powoli, ona się zapomina I, kurwa, skończyła się benzyna Kurwa, ja pierdolę [Outro] Wrócę szczęśliwy albo padnę w walce Barman, jeszcze jeden, pokazuję palcem Będziemy tu jutro, powiedz koleżance Że z kumplami jestem tu stałym bywalcem Wrócę szczęśliwy albo padnę w walce Barman, jeszcze jeden, pokazuję palcem Będziemy tu jutro, powiedz koleżance Że z kumplami jestem tu stałym bywalcem [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Franek