Pieniążek

Lyrics
[Zwrotka 1] Spotkanie to było zupełnie przypadkowe Najpierw uśmiech, potem słowo za słowem Zaprosiłem ją na kawę... Mówi, że nie jest stąd, a ja dobrze znam Warszawę Mówiła rzeczy ciekawe, ja słuchałem uważnie Takie ładne dziewczyny pobudzają wyobraźnię Wykazywała (Hmm...) zainteresowanie Widać było wyraźnie, że chce coś zrobić z Franiem Mówiła, że tu się uczy, i że tu zostanie Dała mi telefon przed kolejnym spotkaniem Widywałem ją często, nie bacząc na wydatki Zapatrzony w oczy pięknej małolatki Wpadłem do siatki, ściągnięty na mieliznę Wiesz, że nie było świata, gdy zdejmowała bieliznę Ciągle rosły wymagania, nie była tania Dobrze zrozumiałem, czego chciała od Frania Korzystała z zamieszania, nie kochania Potem długie wieczory przy podzielonych zdaniach [Refren] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, dopóki kręci się pieniążek Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, dopóki kręci się pieniążek [Zwrotka 2] Potem przyszedł ciężki czas, trochę kłopotów Różne rzeczy, na które nie byłem gotów Ona szukała wyższych lotów, drogich wakacji Dobry styl życia kwestią interpretacji Wiesz, jak to jest, czasem tracę rachubę Życie ciężko wystawia na próbę Czasem nabije tubę, a czasem skarci Żeby sprawdzić, ile jesteśmy warci Ona na to, że chciała chłopaka z klasą Najlepiej z S-klasą i takiego, co trzyma fason I szasta kasą jak Al Pacino W wolnym czasie zapychając nos kokainą Imprezy, restauracje, zegarek z drogiego stopu Nie takiego dzieciaka, który słucha hip-hopu Nie twierdzę wcale, że wszystkie są takie Mi po prostu wychodzi czasem troszkę na bakier Trzymajcie się, porządne dziewczyny z dobrym chłopakiem Pieniądze to nie wszystko, czasem znika papier Krótka historyjka rozegrana w dwóch aktach Chociaż troszkę zmieniona, to oparta na faktach [Refren] Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, dopóki kręci się pieniążek Pierwsze spotkanie – niewinne romanse Drugie spotkanie – na bok konwenanse Na trzecim spotkaniu już by chciała zajść w ciążę Wszystko dobrze, dopóki kręci się pieniążek [Outro] – Cześć mówi Franek, nie ma mnie w domu Nagraj wiadomość po sygnale... – No cześć kochanie, to ja Wiesz co? Jestem na tych wyspach Nie potrafię sobie teraz przypomnieć, jak one się nazywają Ale wiesz, są tu takie fajne drinki czerwone, z wisienką w środku Słuchaj, całuję cię, pozdrawiam, szkoda, że cię tu nie ma
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Franek