Złoty strzał

Album cover art for "Złoty strzał" by Filipek & VNM & Razgonov & ADM

Filipek & VNM & Razgonov & ADM - Rap, Hip-Hop

Złoty strzał

0 Plays

Duration: 5:12

View Album

Lyrics

Language:

[Intro: Razgonov, Filipek] TWOJ Raz, dwa, raz, dwa, raz Raz, raz, raz, dwa [Zwrotka 1: Filipek] Moi idole nie żyją, może to dobrze? Widząc, co dzieje się z muzą, mogliby odwołać pogrzeb Gdybym miał umrzeć tu jutro, zapierdol mi złoty strzał Może z najlepszym ziomalem, a może sam? Zawsze się czułem tak dziwnie - sporty i Monar Śmiali się ze mnie kiedyś tu w szkołach, śmiali na salonach W liceum zdradziła dziewczyna mnie chyba kilkanaście razy Wiem, ile to waży, ja tak zdradzałem później milion razy Raz, dwa, pij to i wciągaj Dla mnie to proste jak bić się po mordach, kłopoty przyciągam Mam wyjebane na wszystko prócz muzy, tak ciężko jest zmusić mnie Bujam się znowu przez puste miasto, tryb samolotowy to łatwy jak groupies, nie? One mi mówią, że kibicują, że się ogarnąłem A wiem, że czekają, aż powiem, że tonę i wpadnę na moment Ona mi mówi o czwartej w nocy, gdy jestem pijany Że boi się snuć jakiekolwiek plany, nie wie do końca, co mam w swojej bani [Przejście: Filipek] Choć wyglądamy tak słodko (słodko) Aż chce się nas, kurwa, dotknąć (dotknąć) Życie tak jak szóstka w Lotto (Lotto) Szkoda, że ja płynę pod prąd [Refren: Razgonov] Ze mnie wychodzi w nocy potwór I zrobimy wrażenie, żeby zebrać kilka pointów W dym i glicerynę jak w obłokach Przemieszczam się na środek, obserwując damę w lokach Oh God, jesteś boska Ja świecę dziś dla Ciebie, w moich żyłach płynie Fosfa (I love you) I jej niebieski Mountain Dew No i kompleksy Twoje sexy, chcę Cię bez nich i Twój biust (mmm) [Break: Razgonov] W mieście wyznaczników i stresu dbamy tylko o komfort i blask. Sztuczne wyjście systemu jest karalne. Naturalne wydaje się tak daleko, że nici przywiązania nie pozwolą na zmianę kierunku... (Powodzenia) [Zwrotka 2: VNM] (Ah, ah) Znowu na bibie szerokie źrenice, pierdolę to, chłonę ten haj Mówią: "oszczędzaj, bo znów będzie nędza", a ja rozpierdolę ten hajs Weź nie bój dupy, w realizacji mam plan A i B, i C Ciągle trzepią, kurwa, hajs litery te i będą, zanim złoty strzał zabierze mnie Raz, dwa - mówię o shotach, tu podbija dupa Chce w swoich udusić mnie lokach, już jej kolo, jakbym zobaczył ducha Jakby przyłożył do skroni, kurwa, ktoś Glocka mu, mi po skroni leci strużka potu Jak w Anime, a ona to Otaku, odbijam od nich, bo wjeżdża po shotach ta koka znów Raz, dwa, przynajmniej jestem szczery Nie normalizuję tego, chyba wiesz, artyści najczęściej są pierdolnięci Jeśli w show-biznesie robić papę chcesz, mentalnej jazdy na klatę bierz Może się okazać, że w realu ten Twój idol nie jest ładny, taki jaki na plakacie jest, raczej też Nie mówię Ci, co myśleć masz, oceniaj to jak profesor Dziś obchodzi mnie stricte vibe, nie żałuję, bo dobry sort (ta) Biorę na sen, na sen nie zadziała, to zapłacę czasem Czas to pieniądz, jakbyś nie pamiętał, na nie jednym zryciu jeszcze łez wypłaczę basen [Refren: Razgonov] Ze mnie wychodzi w nocy potwór I zrobimy wrażenie, żeby zebrać kilka pointów W dym i glicerynę jak w obłokach Przemieszczam się na środek, obserwując damę w lokach Oh God, jesteś boska Ja świecę dziś dla Ciebie, w moich żyłach płynie Fosfa (I love you) I jej niebieski Mountain Dew No i kompleksy Twoje sexy, chcę Cię bez nich i Twój biust (mmm) [Zwrotka 3: ADM] W swojej kieszeni mam parę patoli, staram się odbić od dawnej patoli Ale jak wspominam stracony czas, tylko przy Playu nie tracę kontroli Dziś Ameryka jest na głośnikach, dziś Ameryka czasem na stole A jeśli stawiasz wciąż na jedną kartę, nie licz, że z niej wybudujesz se domek Ty, kiedyś to zajebie mnie Jak myślisz, że stoję i nic nie robię, czekam na złoty strzał jak Trezeguet (jak Trezeguet) Gdy przez chwilę jest mi dobrze i nie dostaję po mordzie, to mam wizytę z psychiatrą Narkotyki i pieniądze, wokół tego sobie krążę, i nie mogę, byku, zasnąć Idę do przodu, czasu nie tracę, już od początku z bólem radzę sobie A jak kupuję se nowe Najacze, myślę o ziomku, który stracił nogę Jeśli uważasz, że tutaj panujesz, bo załatwiłeś se kody do gry Ja, mordo, teraz już zawsze panuję, jakbym z nikim nie przechodził na "Ty" [Refren: Razgonov] Ze mnie wychodzi w nocy potwór I zrobimy wrażenie, żeby zebrać kilka pointów W dym i glicerynę jak w obłokach Przemieszczam się na środek, obserwując damę w lokach Oh God, jesteś boska Ja świecę dziś dla Ciebie, w moich żyłach płynie Fosfa (i love you) I jej niebieski Mountain Dew No i kompleksy Twoje sexy, chcę Cię bez nich i Twój biust (mmm)

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • VNM
  • Filipek
  • Razgonov
  • ADM