Nikt jak ja

Album cover art for "Nikt jak ja" by Filipek

Filipek - Rap, Polski Rap

Nikt jak ja

23.3K Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Intro] O Peggy Brown, o Peggy Brown Kto Ciebie ukochać będzie umiał? O Peggy Brown, o Peggy Brown Kto Ciebie ukochać będzie umiał? O Peggy Brown, o Peggy Brown Kto Ciebie ukochać będzie umiał? [Zwrotka 1] I może to tylko Filip, i może zbyt duże ego A może to Ty się mylisz i może już czas na niego? Być może to tylko bragga, styl chamski i nic więcej A może ten typ tu wkłada całą pasję i serce? Groźny jak karabela, jak hosting na sendfile'u Żółte jak mirabela są papiery moich aktów Fejm przy tych lesserach, mam z sobą paru świadków Na to, że stać mnie teraz na więcej tu bez faktur [Refren] Nikt jak ja nie miał cięższej drogi, żeby wejść na górę Więc jak chcą łgać, to im te, kurwa, zakłamane japy stulę [Zwrotka 2] I parę mam zalet dalej na skalę światową Rozjebać na amen alert, trzymaj, typie, za słowo I w szale tu palę mosty, uwielbiam tę zadymę Jak jesteś po mojej stronie, to idź, mordo, za dymem To ciągle masa skilli, nie ma efektu jojo Chociaż wróżył mi koniec tu nie jeden grafolog Jak Benicio Del Toro chcę skończyć z drugim planem I już mam wyjebane czy będą mnie lubić dalej Płyty mam jak opłatki, bo gdy je puścisz fejmom To stoją po nie w kolejce z rozdziabioną gębą Filip jadąc po bicie, wydyma rap grę, chłopie Gdy reszta fetyszystów zatrzyma się na stopie I o co mają problem, o moją pewność siebie? Na moich blokach bez niej, byś dawno już wsiąkł w ziemię Bo widzisz gościa z pasją, a nie chłopca z Milicza Co, kurwa, nie chciał skończyć jak 'Osman' Gundulicia [Refren] Nikt jak ja nie miał cięższej drogi, żeby wejść na górę Więc jak chcą łgać, to im te, kurwa, zakłamane japy stulę [Zwrotka 3] Ambicja nie daje spać, w rękawie mam parę kart Doping jak Mariusz Wach, sumienie czyste, fart Rozwinięty już fach, niechciany schowany strach Na karku trochę lat i jebać, kurwa, hajs Liceum nie pokazało, kurwa, Where is my future Paru mych rówieśników przedawkowało komputer Ja szedłem po marzenia przez tak skurwiałe ścieżki Że jak dzisiaj chcą gnoić, to idą znów w ruch pięści To nie rap, a ziom, duma nie pozwala przepraszać Głowa do góry dumnie nawet w pozycji Marsjasza Nie wskazał wujek Google mi sentencji życiowych Nie mam przy boku blondi o cyckach większych od głowy Nie ćpałem, kurwa, nigdy i powiedz też koleżce Że jego filozofia mnie przyprawia o dreszcze Metr siedemdziesiąt parę i powiem Ci po prostu Bałbym się charakteru, nie wyglądu i wzrostu [Refren] Nikt jak ja nie miał cięższej drogi, żeby wejść na górę Więc jak chcą łgać, to im te, kurwa, zakłamane japy stulę Nikt jak ja nie miał cięższej drogi, żeby wejść na górę Więc jak chcą łgać, to im te, kurwa, zakłamane japy stulę [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Filipek