Puzzle dorosłości

Album cover art for "Puzzle dorosłości" by Filipek

Filipek - Rap, Polski Rap

Puzzle dorosłości

2 Plays

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1] Może też patrząc w sklepienie nieba Mówisz sobie, że musisz za wszelką cenę rozjebać Może wiesz, że tak jak ty w tej chwili myśli 6 miliardów osób Nieważne gdzie by byli Wstajesz o szóstej najbardziej wkurwia początek tygodnia Chroniczny brak snu versus jebana insomnia Kawa, papieros, zawał i elo, jeszcze nie w tym roku Tak sobie to tłumaczysz sięgając do pokus Jesteś częścią mechanizmu co pompuje przemysł Małym do tego stopnia że możesz wziąć L4 Jeden dzień snu więcej jest dla ciebie jak voucher Świat pełen piękna, totem, w którym nie rozmawiasz z couch'em Musisz mieć motywację poprawiać wyniki Prosisz o grawitację widząc statystyki Ci jebani klienci nie chcą kupować bajek A personalny trener już nie dba o twój bajer Wracasz jak zawsze w te same bramy Ci same żule co bez matury Myślą o hajsie, zmieniają plany Nie mając wpływu na los koniunktury Czasem byś tu postał bo robią to co lubią Wieczorem wrzucisz posta, durnego mema z Dudą [Refren x2] Lecz uwierz nie jest tak źle, jak ty się czujesz Choć szarość trochę wkurwia, masz laske, robe, furę Po prostu już wyrosłeś z bajek, nie ma co się złościć Jak każdy tu układasz te puzzle dorosłości [Zwrotka 2] Jebać te furę, nie odpaliła, i to cię wkurwia Rocznik 2-0-7, kupiłeś ją od kumpla Ma dosyć fajną pannę, która ci trafia w guścik Gdyby znał twoje myśli to by ci nie upuścił Twoja też spoko, cieszy ci oko chociaż to ponad 5 lat Przyzwyczajenia i sentymenty, ciężko powiedzieć że nie ma wad Lubisz ją bardzo, lubisz charakter Wiesz że przy tobie jest dłużej niż chwilę Chociaż daleko jej do dziewczyny co ją rozdziewiczyłeś Czasem w nocy płacze, ty w drugim pokoju szlugi Jarasz i liczysz długi, bezsilność cie już gubi Na studiach było w deche, ale w gwoli ścisłości Po socjologii grup kurwa, nie ma przyszłości I to jest tak, że żyjesz jak młody Polak Dwadzieścia parę lat, przyszłość w szarych kolorach Mówili nam że świat można unieść na rękach Nie powiedzieli, że trzeba zdjąć kaftan bezpieczeństwa [Refren x2] Lecz uwierz nie jest tak źle, jak ty się czujesz Choć szarość trochę wkurwia, masz laske, robe, furę Po prostu już wyrosłeś z bajek, nie ma co się złościć Jak każdy tu układasz te puzzle dorosłości [Zwrotka 3] Często dzwonisz do matki bo tęsknota ją topi Nie wie co to Instagram, nie wie co to Hip-Hop'y Ale ma w sobie ciepło i kocha ciebie dalej To dla niej mówiąc szczerze, stąd nie emigrowałeś Kumpel wyjechał, praca od zaraz, może fizyczna ale za pesos Które już cieszą a nie, że tu tyrasz za 12,50 Pyta czy wpadniesz, on "nie mam szkołę" a bite 3 lata jarał maryche Gdy ty starałeś coś zrobić ze sobą, z książkami co weekend Więc co jest nie tak z tym życiem do kurwy nędzy Im jesteś leniwszy tym masz więcej pieniędzy Podczas gdy drugi ziomek twój czytał książek miliardy Dzisiaj zwiedza lombardy a szkoda ci pogardy Taki jest mordo świat łagodny tylko na zdjęciu Merkel i Putin brat nie wiedzą o twym poczęciu Wcisnęli by guziczek i chuj by już był z nami Broniąc się mniejszym złem, dobrymi intencjami, taak [Refren x2] Lecz uwierz nie jest tak źle, jak ty się czujesz Różnię się tym od ciebie tylko że ja rapuje Choć czasem zagram koncert i włożę prace w płytę Moje życiowe przejścia są tak samo poryte, ej [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Filipek