Gdy zawali się świat

Album cover art for "Gdy zawali się świat" by Filipek & Diana Ciecierska

Filipek & Diana Ciecierska - Rap, Hip-Hop

Gdy zawali się świat

0 Plays

Duration: 3:48

View Album

Lyrics

Language:

[Zwrotka 1: Filipek, Filipek & Diana Ciecierska] Wracam z koncertu, się czuję jak McDrive (McDrive) Bo gadałem z tysiącami, a na końcu czeka na mnie spora kanapka Ja i mój ziomal, ziomal bez prawka Na Krajowej do Wrocławia przez powrotną leci Yela na każdych wyjazdach Czasami mam tak, że jest w chuj ciemno, a mi lecą łzy Czasami mam tak, że czuję się już za słaby do gry Tutaj nie ma ziomów, tylko ludzie z branży Gdzie ilość melanży mówi, kto jest ważny Ciuchy z showroomów, dupy z Tindera To cała jest kariera, pytam, gdzie moja bariera? W domu czytam książki, w weekend rozkręcam kolejną imprezkę Ktoś woła na kreskę mnie, ktoś dymi na mieście Nie widziałem Ciebie przez całe trzy dni (całe trzy dni), ogarniam ten burdel A dupy w klubach są przecież tak łatwe, że to jest aż trudne [Przejście: Filipek] Jechałem na koncert, gdy mama w szpitalu leży, nie wiem na co I choć nigdy nie mówiłem, że to gówno będzie pracą, to tłumaczę, że jest pracą, za którą mi dziś zapłacą Za którą mi zapłacą, także wszystko będzie dobrze, mamo (mamo), oto cały ja Dla obcych osób jestem czasem lepszy, niż dla tych jedynych bliskich, których mam [Refren: Diana Ciecierska] Proszę, powiedz mi już tylko, że będziesz, gdy zawali się mój świat Ja podejdę, wytrę każdą łzę, choćby przykrywały Twoją twarz Proszę, powiedz, że dziś da się żyć, tak uczciwie, bez tych całych zdrad Czasem boję się, że mnie ten syf wyprał z uczuć, które jeszcze mam [Zwrotka 2: Filipek] Czasami chciałbym żyć trochę inaczej, być dobrym chłopakiem Trochę lepszym synem, kosztem muzyki, kosztem bycia w rapie I chociaż to głupie, czasem mam nadzieję (mam nadzieję), że z tego wyrosnę Choć kiedy planuję swoje finanse, patrzę na plany - to nie takie proste Kiedy siebie pytam, czy te studia na coś starczą I kiedy przed sobą mam działalność gospodarczą Kiedy mnie pytają, czy bez tego umiem żyć Choć nie patrzę na zasięgi, czasem to jak but na pysk Ludzie doceniają Ciebie, gdy wpierdalasz tynk Kiedy nie masz siana i pijesz na krzywy ryj I choć szanują numery, to żyją od Ciebie lepiej Dla nich to jest takie proste, gdy jesteś na marginesie [Przejście: Filipek] Tak bardzo się boję, że Ciebie nie czeka ze mną nic dobrego (dobrego) Że chcę wejść na K2, a cały mój bagaż starczy na Giewont Że im żyję lepiej, to gorszą mam muzę, pytam się samego: Czy gorzej bym zniósł Ciebie bez siebie, czy siebie chujowego? [Refren: Diana Ciecierska] Proszę, powiedz mi już tylko, że będziesz, gdy zawali się mój świat Ja podejdę, wytrę każdą łzę, choćby przykrywały Twoją twarz Proszę, powiedz, że dziś da się żyć, tak uczciwie, bez tych całych zdrad Czasem boję się, że mnie ten syf wyprał z uczuć, które jeszcze mam [Outro: Diana Ciecierska] Proszę, powiedz mi już tylko, że będziesz, gdy zawali się mój świat Ja podejdę, wytrę każdą łzę, choćby przykrywały Twoją twarz

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Diana Ciecierska
  • Filipek