Bez przesady

Lyrics
[Skit: Ero & Fan] – Halo Erosik mordeczko, siemasz wariacie – Siemaneczko – Kiedy ta twoja płytka mordo' ile można czekać? – Spokojnie mordo' wszystko się robi' powolutku, zaraz będzie, elo (Elo) To' co teraz słyszysz, to "dzięki ci Ero" (Warszawa) Dźwięki mono warte mniej niż zero To, co teraz słyszysz' to "dzięki ci Ero" Dźwięki mono, warte mniej niż zero To, co teraz słyszysz, to "dzięki ci Ero" (Warszawa) Warszawa, dźwięki mono warte mniej niż zero To, co teraz słyszysz, to dzięki ci, dzięki ci... [Intro] Ero (Ero) Szwed, DJ Kebs [Zwrotka 1] Bez przesady, nie mów mi, że czegoś nie da rady Sprawy biorę w graby, kto zamula to jest słaby Ero człowiek prawy i wobec swoich uczciwy Rap gorętszy mam od lawy i na pewno prawdziwy Nie jestem chciwy, ale hajs chcę Rap majster, co wymyślił se życie jak w bajce Wasilij Zajcew tej polskiej sceny Snajper, który może zdjąć cię z anteny Wbijam prącie w problemy i szukam rozwiązania Żyję tu też trochę, wiem, co to sztuka przetrwania Wiem, co to sztuka i przeważnie to za mało Mówię o samarkach i tym, że masz kozak ciało Trochę zleciało czasu, niech jeszcze leci Nam ciągle mało, my to takie większe dzieci I jestem przeciw, by ktokolwiek to popsuł Głowa mnie nie boli od hajsu i od propsów [Refren] Bez przesady, z byle kim nie przybijam graby Jak NBK nie byle kto, prosto z Warszawy Mam chore flow, yo, mam taki nawyk I nigdy nie wkładam nosa w nieswoje sprawy Bez przesady, z byle kim nie przybijam graby Jak NBK nie byle kto, prosto z Warszawy Mam chore flow, yo, mam taki nawyk I nigdy nie wkładam nosa w nieswoje sprawy [Zwrotka 2] Bez przesady, choć sam nieraz przesadziłem I nie mówię tu o drzewach, lecz o rzeczach, co zrobiłem I nie jestem dumny, lecz błędy naprawiam gdzieś Nerwy zostawiam, was także namawiam Coś w rapgrze poprawiam i to trudna inżynieria Mój mózg jest jak Uzi, więc z ust mi leci seria U nich mizeria i to nie strzały w powietrze Daję ci lekcję, byś pouczył się jeszcze Bomby na mieście, style na ścianach Wkładam w to serce, głowę chylę dla fana I to nie na-na-na-na, na-na-na-na-na To flow leci lepiej niż woda w kranach Droga obrana – rozjebać wszystko Nie musisz się jarać, przebacz, to hip-hop Kij w mrowisko wkładam i mieszam I to nie bragga, lecz bardziej PPSza [Refren] Bez przesady, z byle kim nie przybijam graby Jak NBK nie byle kto, prosto z Warszawy Mam chore flow, yo, mam taki nawyk I nigdy nie wkładam nosa w nieswoje sprawy Bez przesady, z byle kim nie przybijam graby Jak NBK nie byle kto, prosto z Warszawy Mam chore flow, yo, mam taki nawyk I nigdy nie wkładam nosa w nieswoje sprawy
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Ero JWP