Bengier

Ero JWP & Hazzidy & Jano Polska Wersja & Głowa PMM - Rap, Polska
Bengier
2 Plays
Duration: 3:55
Lyrics
[Zwrotka 1: Ero] Przyszedłem tu posypać linie tłuste jak smalec Masz szmalec, to cię chętnie wpuszczę na salę Trwa balet, ze mną same kocice i koty I dwa koła pod sceną, razem ze mną leci zwroty Te słowa jak narkotyk – szybko wchodzą w krwioobieg Mówią mi Dr Ero, więc chyba wiem, co robię Na sobie nie mam kitla, lecz w oczach mam rentgen Więc błędem jest kitrać zioło w całej strefie Schengen Palę na potegę jak Redman, HG i GM Jointy tak jak płyty kręcę na zmianę z DJ-em Taki ze mnie player, że mnóstwo mam numerów I gram zawsze dla siebie, dla JWP i dla Serum To inna liga raperów i w ogóle wszystko inne Bo co dziś jest normą, jest dla mnie zbyt często dziwne Nie mój biznes, a ja dbam tu o swój I tym oto sposobem teraz gram tu na full [Refren: Hazzidy] Żyć dziś tak, jak jutro miałbyś skończyć życie (Tak, tak!) Chociaż nigdy źle ci tu nie życzę (Nie, nie!) Wszystko ma być zajebiste tu, szybkie i syte Ich ciała odkryte, kiermany nabite kwitem Ero, Głowa PMM, Jano PW, Hazzidy Ty spełniaj sen, idź po dobrobyt Z dala od tego, co złe dla ciebie i ci ryje strych Aby wygrać lepsze jutro, trzeba dziś trzymać za pysk [Zwrotka 2: Głowa] Głowa Mr. Robot, kogo obchodzi twój haker (Kogo?) Alfabet logo w rapie pro i ze smakiem Celuję w ofiarę, haszem nabijaj mi sziszę Zaparz yerba mate, na wagę wrzucaj słodycze Przyszedł typ, co rymem wykańcza te zdziry Woda na tym młynie płynie tam, gdzie rekiny Brykiecik pod grillem, giecik, skład i promile Jedyne, co wkurwia mnie – słyszę gdzieś wycie syren Mój styl kawasaki, dwie paki na autobanie Zakryj blachy w akcji, w lokacji spalę ubranie Klucz w zamek, crew spanner spogląda przez ramię Na zaśkę też [?], się pali po kilogramie Głowa – samiec alfa, ważna postać dla składu Wacków ładuj w menu, siadam znów do obiadu Nabici na haku, bez śladu znikają w piachu Ja to inny status – gracz grubego formatu [Refren: Hazzidy] Żyć dziś tak, jak jutro miałbyś skończyć życie (Tak, tak!) Chociaż nigdy źle ci tu nie życzę (Nie, nie!) Wszystko ma być zajebiste tu, szybkie i syte Ich ciała odkryte, kiermany nabite kwitem Ero, Głowa PMM, Jano PW, Hazzidy Ty spełniaj sen, idź po dobrobyt Z dala od tego, co złe dla ciebie i ci ryje strych Aby wygrać lepsze jutro, trzeba dziś trzymać za pysk [Zwrotka 3: Jano PW] Siemano, buongiorno, mam zawsze dobry vibe'ik Raczej nie lecę na wolno, bardziej jak karabin Ej, wszedł sobie na bit i zjadł go, i sobie strawił I spalił spliffa większego niż w Paris, wjeżdża w oddali gdzieś... HH, weź przyłóż ucho Zawsze tłusto, nie na sucho, bas mieli grubo Suto cztery pierścienie mielą asfalt, suko Mało przyjemne pyski, niepotulne jak pies Pluto Kiedy vibe jest tutaj, wtedy hajs się kręci Ja chcę robić papier z moim bratem aż do śmierci Na próźno się tu wpierdalasz, niezaproszony Nie wróżę ci raczej dobrze, jak szukasz wojny Ja kruszę te topy, ziomek, bardzo spokojny Jak ruszę się z miejsca w końcu, to zmiotę w popiół Jak wkurzę, nabijam wersy, walczę jak Goku Na tracku wyjaśniam nerwy, odczuwam spokój, joł [Refren: Hazzidy] Żyć dziś tak, jak jutro miałbyś skończyć życie (Tak, tak!) Chociaż nigdy źle ci tu nie życzę (Nie, nie!) Wszystko ma być zajebiste tu, szybkie i syte Ich ciała odkryte, kiermany nabite kwitem Ero, Głowa PMM, Jano PW, Hazzidy Ty spełniaj sen, idź po dobrobyt Z dala od tego, co złe dla ciebie i ci ryje strych Aby wygrać lepsze jutro, trzeba dziś trzymać za pysk [Outro / Scratche: DJ Falcon1] That's right That's right
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Hazzidy
- Jano Polska Wersja
- Głowa PMM
- Ero JWP