Ano bo ty (600V Remix)

Album cover art for "Ano bo ty (600V Remix)" by ​eRKa

​eRKa - Rap

Ano bo ty (600V Remix)

0 Plays

Duration: 3:41

View ArtistView Album

Lyrics

Language:

[Refren] A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz [Zwrotka 1: Rahim] Ukaż mi staż i całokształt swej pracy Nokaut na tacy nic nie tłumaczy Haczy Logusa, Bambusa i innych niewinnych Postać momusa, który nie kuma To tylko jego duma psuje wizerunki, stosunki Łączy gatunki choć różne są w jedną całość Całą okazałość hip-hopu w jego pięknie niszczy doszczętnie A MC się stara, próbuje, rymuje, ktoś krytykuje Ja go nie szanuję, po prostu traktuję na równi ze śmieciem Kiedy on stoi na starcie ja zbliżam się ku mecie Wiecie (lub się dowiecie) Stale walczę wokalem, czasem sam jak palеc Ale posiadam ambicje by utrzymać swą pozycję Pośród mistrzów tego fachu, brachu proszę bеz obciachu Mądrala się znalazł i ustala, ten jest dobry, a ten nawala Nie masz podstaw więc się nie dowalaj Prościej powiem lub podpowiem jak sufler z budki Nie zakładam kłódki na twarz, którą posiadasz Jednak wymagam dyscypliny od członków mej rodziny [Refren] A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz [Zwrotka 2: Kuzyn] Nie tykaj biegunów magnesu to początek stresu Krytyki tematyki tej muzyki nadszedł czas Nie po to żebym was krytykował, atakował Pakował swą robotę i głupotę do torebki To brakuje ci piątej klepki Dlatego krytykujesz, ignorujesz Na nasze słowa plujesz, bo tak to ujmujesz Sam nie pracujesz a ciągle krytykujesz Podskakujesz wrogością nalatujesz podejmujesz pochopne decyzje Może to są bzdury czy tylko moje wizje, więc daj to na wizję [Refren] A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz [Zwrotka 3: Kew] Toczę kamień zawalasty, widzę oczy a w nich chwasty Czy mój styl jest nieodmienny, zaraz złapię katar sienny Jego mowa ozdobiona, wyrobiona na temat krytyczny Taki to mityczny wyraz twarzy On mi się kojarzy z bezwzględną wartością i czułością sąsiada On wysiada i nie pieprzy Piotruś, Pietrek a dwóch Pietrzy Także patrzy na miasteczko i ciasteczko swe zajada Taka wpada ma zajawa z której strony leci lawa To jest moja własna sprawa i dobra zabawa Czy masz mówić swoje zdanie, pierwsze pranie Tak zmywanie naczyń to co prawda ona znaczy I zaprzestań w końcu już, tak naprawdę jesteś tchórz [Refren] A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz A no bo ty, niby co ja? To, że się staram, próbuję? Ty bez podstaw krytykujesz

Rate this song

Rate this song

0/5.0 - 0 Ratings

5
0.0% (0)
4
0.0% (0)
3
0.0% (0)
2
0.0% (0)
1
0.0% (0)

Loading comments...

Credits

Writers
  • Kuzyn
  • Kew
  • Rahim