Waleczne serce

Lyrics
[Zwrotka 1] Człowiek sukcesu, to człowiek wielkiej wiary To krew, pot, łzy, to obciążone bary Wszystkie życiowe stany przeplatane bólem Spleciony warkocz blizn zdobiących twoją skórę Jaką masz naturę walecznego serce? Pamiętaj, pamiętaj, świat może zapamiętać Imię, ksywę, początek nazwiska Solo numer dwa, Atlas, następca Feniksa Możesz upaść na kolana, prosić jak przyjaciela Lecz żadna z tych błyszczących nie spadnie Ci z nieba Legal, czy nielegal wciąż zapierdalać trzeba Na szacunek, złotówkę, ciało superbohatera Życie to bitwa, w nim epickie momenty Lecisz po chwałę, albo staniesz się przeklęty Jesteś obojętny, powiesz - "Jestem głupkiem" Dziś podnoszę papierek, jutro podnoszę stówkę Taką mam wczutkę, u mnie karma się sprawdza Dlatego nie sram bracie do własnego gniazda Mina poważna, w sercu radość życia Żyj tak, by tłumami wypełniła się kaplica System rozlicza nas za błędy młodości Wyroki jak tasiemiec, grzywny jak porosty W tobie tona złości, albo i dwie tony Kończyliśmy szkołę życia, zamiast normalnej szkoły [Refren] Gdy siadam go bitu, to mnie rozpierdala stary Mam ciary, dlatego dziele się przeżyciami Bez wiary, to miary nie określę sukcesu I na sto ran od stresu pragnę jednego kompresu Adresu do szczęścia miedzy Piekłem a Niebem Pamiętasz Feniksa? Dziś Atlas dźwignie brzemię Dalej robię Rap dla tych wszystkich ludzi Masz prawo być sobą, tańczyć tango podczas burzy [Zwrotka 2] Mało obsłuchany w Rapie, bo mało Rap'u słucham Ale jaram się muzyką, co inspiruje ducha Wielka zawirucha nieraz szarpnęła mym życiem Piłem bracie, bo to wstyd, gdy ktoś pije w rodzinie Dzisiaj to widzę, choć nie patrzę na zdjęcia Tam widzę uśmiech, lecz nie widzę bólu serca Zrobiłem wkurwe złego, może bez powodu Może dlatego, że nosze w sobie gen hardcore'u Gen hardcore'u to ty wykorzystaj dobrze Niech prowadzi Cię po sukces, nie na własny pogrzeb Droga na szczyt, to nie spacer pod górę Będą potrzebne czekany i charakter z pazurem Czule to pozdrawiał Benedykt XVI Mogę was pozdrowić zapisem mojej szesnastki Trochę gadki na, na temat życia To prawie pół dekady od ostatniego picia Przeżycia to coś co, co dało mi siłę Zbudowałem własną drogę bo, bo długo błądziłem Mam jeszcze chwilę, dokładnie cały bit Za cenę zdrowia utopisz w wódzie wstyd I teraz ty, no powiedz coś o sobie Szczerość uwolni twe pokłady życiowe Złamałem kiedyś kościec wartości bliskich sercu Odbudowałem go z domieszką adamentium [Refren] Gdy siadam go bitu, to mnie rozpierdala stary Mam ciary, dlatego dziele się przeżyciami Bez wiary, to miary nie określę sukcesu I na sto ran od stresu pragnę jednego kompresu Adresu do szczęścia miedzy Piekłem a Niebem Pamiętasz Feniksa? Dziś Atlas dźwignie brzemię Dalej robię Rap dla tych wszystkich ludzi Masz prawo być sobą, tańczyć tango podczas burzy [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Epis Dym KNF