Niedostępny Abonent

Lyrics
[Zwrotka 1: Emas] Już nie dzwonią, bo powyrywałem kable Wymyśliłem sobie życie, leżąc w wannie W starej szafie miałem chyba każdą markę To co drogie, to naprawdę nic niewarte Piję kawkę, bo przez wódkę byłem na dnie Skarbie, nawet kiedy kłamię, mówię prawdę Tacy, jak ja umierają tu za szybko I każdemu chyba w życiu coś nie wyszło, (ej) [Refren: Lesław] Nie idę do pracy, biegnę w przeciwną stronę Już mnie tam nie zobaczysz - niedostępny abonent Nie idę do pracy, biegnę w przeciwną stronę Już mnie tam nie zobaczysz - niedostępny abonent [Zwrotka 2: Emas] Wychowały nas te robotnicze bloki Na kolację jem śniadanie, wrócę w nocy Ona za spotkaniе wzięła dwieście złotych W tym wieżowcu wszyscy ludziе, to roboty Politycy w moim kraju, to przestępcy Wszyscy mają równe zęby i są piękni Ja butelki po browarach mam z benzyną W tej piwnicy, w której piłem pierwsze wino, (ej) [Refren: Lesław] Nie idę do pracy, biegnę w przeciwną stronę Już mnie tam nie zobaczysz - niedostępny abonent Nie idę do pracy, biegnę w przeciwną stronę Już mnie tam nie zobaczysz - niedostępny abonent
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- EMAS
- Lesław