Crazy Ass Beat

Lyrics
[Intro: JMI] Raz, raz, aha [Zwrotka: JMI] Atakuję, czuję, że nie wytrzymuję Temat, co powraca u mnie raz za razem Ci co mnie promują, ci co jadą w trasę Pseudo-raperzy, reprezentujecie zerową klasę Wiem, rymuję Jedynki nie deklamuję, nie recytuję, nie, nie, nie Mam oryginalny styl, prawdziwy jak D-Real Nie chcąc na konferencjach jak zespoły typu Debiut, czy de facto Zresztą nie znam się na tym, nie obchodzi mnie funk Jedyne, co wiem, to to, że funk miał bardzo duży breakdown Ale jak to już nic, wracam do tematu wypowiedzi A zatеm obserwuję się bardzo niebezpiеczne zjawisko Zapełniania na siłę, od stałej nad Wisłą Luki, dziury, jak to nazwać tam tektury Powstałej w wyniku braku muzyki rap na polski rynku Od pewnego czasu kilku ludzi, bardziej cwanych Próbuje wypierdolić sorry wam wpierdolić Dowód że są reprezentantami Polskimi raperami Gówno prawda to oczywiście Bo pytam się was, co to jest hip-hop? A to miksujący winyle szaleńcy, czyli DJ'e Atakujący mikrofon freestyle'u czarodzieje Pytam teraz się was, gdzie to, kurwa, masz? Słuchaj, synu, ja wiem, że można lubić House of Pain, Cypress Hill Ej, co tam jeszcze znasz? Ale tak od razu wypierdalać z grubej rury Daj spokój, idź do domu Po co ci kłopoty? [Outro: JMI] Huzdemak Mutherfucker! Warsaw Town And also represent Ein Killa Hertz sound To oczywiście ja! Jot-A-eM-N-A i tak dalej Nie mam ej [?] Home boy Jak Cypress Hill, ja lubię Cypress Hill ale nie palę marihuany Bo by osiągnąć psychodeliczne stany bit daje mi Volt I starcza mi to na 100% fax sok bez konserwantów Zatem mikrofon check one-two one-two one-ta Jak mój Nsf brat hos rymuje a propos sprawdź moje rymy Mikrofon czeka, jeśli do ciebie to krzyczą zrób sobie lepiej EKG I nie myśl wtedy o odwecie mówiłeeem... że moje słowa rozpierdalają ci mózg od zewnątrz Nie bawię się w gangsta chill, jestem rozsądny Nie robię wiochy jak lilly Mhm, coś mi utkwiło To chyba jeszcze od słuchania twoich tekstów Tak mi się zrobiło ciężko strawne rymy ważyły chyba z 10 kilo Nie wiesz o co chodzi, ta! A ja mam mój non stop styl Spróbuj mnie podrobić – nie dasz rady Bo to idzie prosto z serca Mówiłem już nieraz, że tworzę oryginalny styl rymowania po polsku Śmiali się, brali za szaleńca Janmarian pierdolnięty czy wariat Nieważne, master of ceremony – mistrz gadania
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- DJ JanMarian