Nie jestem dobry

Lyrics
[Zwrotka 1: Edzio] Nie jestem dobry - mają mnie za takiego To jest moją kulą, którą ciągle taszczę przy nodze (sorry) Bardzo przepraszam, masz mnie dzisiaj za kogoś innego Bo miałem świecić przykładem, ale zgasłem po drodze (zgasłem) Stary Piotrek chyba gdzieś już umarł i odpadł Bliscy - chciałbym, żeby była w końcu duma w ich oczach (co?) Z kolejną osobą znów się urwał mi kontakt A ja chciałbym wiedzieć, jak to jest znów ufać i kochać (jak?) Nie mówiłem tego żadnej i przepraszam Wiem, że bardzo chciałabyś to ode mnie usłyszeć Chciałbym umieć to powiedzieć ci, a najlepiej wykrzyczeć Nie potrafię - mе emocje dzisiaj prefеrują ciszę Nie wiesz, czy umiesz być ze mną? Nie wiem, czy umiem być z tobą Chyba przez to ciągle nie umiemy się zadeklarować Jesteśmy kompletnie inni i chyba to nas przyciąga I kolejnej nocy pewnie skończysz znów u mnie w ramionach (cześć) Nie jestem dobry, a miałaś mnie za takiego Wybacz, że nieobce bywało mi to co złe Chciałbym nie tracić kontroli, w czasie cofnąć się Albo, chociaż parę razy w życiu wcisnąć "control-z" (co?) Często bywam oschły, pewnie przez to nie olejesz Lecz uczyniły mnie takiego z przeszłości sytuacje (dziś) Marny ze mnie architekt - dzisiaj sam jestem w ruinie Bardziej umiem palić mosty niż budować relacje [Refren: Karian] Mieszam dobro i zło naprzemiennie Raz widzą we mnie wroga, raz brata Tutaj gdzie słowa łapią za serce Tutaj gdzie słowa robią za gnata Nigdy nie byłem dobry, to pewne Nigdy nie byłem zły i to prawda Sam w sumie nie wiem kim ja już jestem Sam siebie nie potrafię ogarniać Mieszam dobro i zło naprzemiennie Raz widzą we mnie wroga, raz brata Tutaj gdzie słowa łapią za serce Tutaj gdzie słowa robią za gnata Nigdy nie byłem dobry, to pewne Nigdy nie byłem zły i to prawda Sam w sumie nie wiem kim ja już jestem Sam siebie nie potrafię ogarniać [Zwrotka 2: Edzio] Kiedyś byłem inny - miałem swoje wartości Lecz tyle razy upadłem, że po drodze mi wypadły (gdzieś) Większość tych wartości dzisiaj skończyła na wózku Bo każdy upadek pogruchotał kręgosłup moralny (wiesz) Granica dobra i zła mi się zatarła - jak w Schengen (w Schengen) Nie pytają już o paszport, wizę tam już, bo bywam często (już) Tyle razy przekraczana w obie strony Że dziś po jednej i drugiej dostałem obywatelstwo Kiedyś byłem inny? Teraz też jestem inny Mówią mi to nieznajomi i też mówili bliscy (ej) Z tą różnicą, że kiedyś byłem inny niż teraz jestem (teraz jestem) A teraz jestem inny niż wszyscy Nie piję alko, nigdy nie brałem dragów Myślisz, że czyni to ze mnie dobrego, to uwierz, że nie (w ogóle) Robię złe i głupie rzeczy, jeszcze gorsze niż inni Brak alko i dragów tylko zabiera wytłumaczenie (tylko) Myślisz, że jestem święty, będziesz w ciężkim szoku (w szoku) Bo ciągle popełniam błędy, jestem w mętnym mroku (mroku) I kiedyś naprawdę chciałem zostać świętym, stopuj (stopuj) Po dziś marzę by mi wszyscy dali święty spokój (ej) Mała chcę twojego ciała, ciągle ciągnie mnie do grzechu Kiedyś byłem tak niewinny, a dzisiaj mam z tym problemy (powiedz) Czemu rzeczy, które nas najbardziej zabijają Tak bardzo sprawiają, że w końcu czujemy, że żyjemy? [Refren: Karian] Mieszam dobro i zło naprzemiennie Raz widzą we mnie wroga, raz brata Tutaj gdzie słowa łapią za serce Tutaj gdzie słowa robią za gnata Nigdy nie byłem dobry, to pewne Nigdy nie byłem zły i to prawda Sam w sumie nie wiem kim ja już jestem Sam siebie nie potrafię ogarniać
Rate this song
0/5.0 - 0 Ratings
Loading comments...
Credits
- Writers
- Edzio
- Karian